Chyba wypada się zameldować po kilku dniach
Filemon już prawie jak u siebie, bryka i mizia się jak szalony. Już mu trochę przeszło z gryzieniem palców, ale ma fazę na lizanie praktycznie wszystkiego co się da - czy to moja twarz, palce, ekran laptopa czy szyba...
Z zabaw najbardziej pokochał kulki z folii aluminiowej - nie wiem jak to zrobił ale zgubił już 5 na przestrzeni jednego pokoju gdzie się nimi bawi
Lubi spać na Pańci albo gdzieś obok, ale tylko w ciągu dnia, w nocy grzecznie idzie na legowisko i w ogóle nie rozrabia, co mi w sumie odpowiada bo nie muszę się bać poruszyć podczas snu żeby nie zgonić kotka <mrgreen> za to rano jak JA się obudzę (daje mi pospać ile chcę) przychodzi na mruczenie i przytulanie <zakochana> nauczył się też dawać buziaczki noskiem. Powoli przekonuje się też, że jak ktoś bierze na ręce to nie trzeba od razu uciekać
Trochę łobuzuje ale staram się go oduczać - gryzienie kabli (psssik, nie wolno!), drapanie tapet (zanoszę do drapaka), wchodzenie na laptopa i przypadkowe kasowanie służbowych maili <lol>
Powoli ogarnia wysokości, wszedł już sam na 2 piętro drapaka ale nie mam pojęcia jak bo nie widziałam żeby próbował <mrgreen>
Dzisiaj po raz pierwszy został sam na ok 8 godzin i nic nie nabroił, spał gdzieś na parapecie za firanką ale musiałam się go naszukać po wejściu do domu bo wcześniej tam nie wchodził
Mogłabym jeszcze pisać i pisać ale najważniejsze zdjęcia <mrgreen>
