Kuweta wydaje się faktycznie ogarnięta, ta z sypialni.
Dzisiaj kota znowu spała nad głowami, ale jakoś tak mniej inwazyjnie, nie przeszkadzała. No może tylko długim i głośnym traktorem
Dzisiaj rano księżniczka wpakowała mi się przy śniadaniu na kolana i przymknęła oczy, aż mi był żal ją zdejmować. Dzisiaj została pierwszy raz sama, dzieciory w szkole, my w pracy. Mam nadzieję że nic nie zmaluje. Próbowała się bawić kablem od laptopa, to go schowałem. I ciągle włazi na stół, nic sobie nie robi z moich zakazów. No właśnie, wracam do pracy, ale i tak będę tutaj zaglądać <mrgreen>