Strona 5 z 10

Re: Mea

: 06 paź 2019, 10:47
autor: as1112
Przeanalizowałam wszystkie za i przeciw i kupię jednak kuwetę SN jumbo. Pal licho design :mrgreen:
Na razie nałożyłam górę na naszą i jest lepiej. Mea już tak nie grzebie i nie zakopuje pól godziny dzięki czemu też wszystko zostaje w środku kuwety.
Być może znaczenie ma też zmiana karmy choć nie wiem czy nie za szybko byłby efekt.
Od piątku daję tylko Gussto, bez suchej, około 200 g dziennie. Zmalała liczba kupek z 3-4 do 1-2 szt i zapach jest o wiele, wiele bardziej znośny.
Mea wygląda też dużo lepiej, zaokrągliła się :-D Muszę ją zważyć ale na oko :-D to ładnie przybrała.

Teraz muszę przejść kolejny etap - obcięcie pazurków :shock:
Właścicielka hodowli sugerowała żeby obcinać pazurki co tydzień. Mea jest u nas miesiąc i nawet raz tego nie zrobiliśmy :oops:
Zabrałabym ją do weta ale chcę jej oszczędzić stresu, dużo miała go ostatnio. Codziennie noszę się z myślą, że jej ciachnę sama ale boję się bardziej od niej.
Może macie jakieś rady dla laika?

Re: Mea

: 06 paź 2019, 11:03
autor: Karioka
Ja staram się obcinać pazurki jak kot jest rozleniwiony, śpiący, ale nie w śnie głębokim.
Nie obcinam pazurów co tydzień, a wtedy kiedy trzeba. Jeśli się boisz, że zranisz kota obetnij mniej, ale jak się przyjrzysz to granica między częścią żywą a martwą jest widoczna.
Jak mi się nie uda obciąć kiedy kot jest rozleniwiony, to siadam na podłodze, na piętach i biorę kota między kolana/uda, i starając się go utrzymać obcinam pazurki. Ciężko to opisać, ale jestem w stanie obciąć i przód i tył.
Jak masz kogoś kto może przytrzymać kota na rękach w tym czasie to może być łatwiej.
Z czasem nabierzesz wprawy.
Osobiście uważam, że nie warto kota z takiego powodu narażać na stres wycieczki do weta.

Re: Mea

: 06 paź 2019, 13:05
autor: Sonia
Zacznij może od tego, żeby zobaczyć jak kot reaguje na gmeranie przy łapkach. Na początek bez obcinania zobacz czy możesz kotce przytrzymać łapkę i ponaciskac delikatnie poduszeczki żeby wysunąć pazurki i zobaczyć jakie są. Jak będzie to znosić dosyć cierpliwie to jest szansa, że z obcinaniem nie będzie wielkich kłopotów. Wszystko zależy od konkretnego osobnika. Jeden walczy na śmierć i życie a inny się tym zupełnie nie przejmie. Dobrze kota przyzwyczajać do tego że się go dotyka i zagląda byle gdzie, wtedy nie jest to aż takie dziwne i stresujące dla kota jak trzeba coś zrobić np. obcinanie pazurków, zaglądanie do uszu czy paszczy.

Re: Mea

: 06 paź 2019, 17:42
autor: as1112
Dzięki za dobre rady. Będę próbować 😯

Re: Mea

: 07 paź 2019, 00:40
autor: Dorszka
as1112 pisze: 06 paź 2019, 10:47 Od piątku daję tylko Gussto, bez suchej, około 200 g dziennie. Zmalała liczba kupek z 3-4 do 1-2 szt i zapach jest o wiele, wiele bardziej znośny.
Nie pamiętam kiedy ostatni raz karmiłam jednego kota, ale czy to nie będzie za mało? Ona tyle zjada sama z siebie, czy jej Pani wydziela? Czy wykłada Pani, a ona po prostu podchodzi i zjada?

Re: Mea

: 07 paź 2019, 10:34
autor: as1112
Jaka tam Pani - Asia jestem :)

A robię tak, wykładam karmę mokrą Gussto, rozgniatam ją i polewam vitaldrinkami Miamor. Mea nigdy nie zjada wszystkiego z miseczki, przeważnie wychłepce co mokre, troszkę mięsa ubędzie ale część zostaje więc podlewam to wodą. Gdy zniknie z miski wszystko dokładam ponownie mokre i powtarzam całą procedurę podlewania. Zawsze ma coś w miseczce - tak żeby mogła o każdej porze coś przegryźć. Widzę, że ona małymi porcjami ale częściej woli. Zauważyłam, że tym sposobem jedna puszka Gussto 200g + jeden vitaldrink Miamor 135 ml zjada dziennie. No i w każdą sobotę daję jej surowe żółtko. Czy to za mało? Nie bardzo mam na to wpływ chyba :-|

Re: Mea

: 07 paź 2019, 23:56
autor: Dorszka
Nie, skoro ona tak chce, zwłaszcza że tego jedzenia jest 375 a nie 200 :) Tak właśnie ma jeść, mało i często, zgodnie ze swoim rytmem.

Re: Mea

: 08 paź 2019, 10:02
autor: as1112
Dorszka pisze: 07 paź 2019, 23:56 Nie, skoro ona tak chce, zwłaszcza że tego jedzenia jest 375 a nie 200 :) Tak właśnie ma jeść, mało i często, zgodnie ze swoim rytmem.
Dzięki :) No tak, w sumie nie brałam pod uwagę tej zupki Miamor, a powinnam :lol:

A pazurki nadal dłuuugie :-o Ona nie da się nawet wziąć na ręce :shock:

Re: Mea

: 08 paź 2019, 12:23
autor: Karioka
Z dawaniem się wziąć na ręce różnie bywa. Moja Jadzia od samego początku tego nie lubi. Próbowałam na różne sposoby, myślałam że może będzie kotem naramiennym, ale też nie. Więc w sumie dałam spokój. Przychodzi kiedy chce i się przytula, zabiega o uwagę i tyle z jej strony mnie uszczęśliwia. Musi 😉

Pazurki obcinam kiedy jest rozleniwiona lub biorę troszkę na siłę, tym sposobem kiedy siedzę na podłodze na piętach i mam kota między nogami. Spróbuj może tak. Później daj coś dobrego, jakiś przysmak. Najwyżej obetnij na początek przedni napęd. A jak nabierzesz wprawy będziesz obcinać też tylni. Tylko spokój zachowaj. Obetnij ile dasz radę i najwyżej zrób kolejne podejście za np. dwa dni. Będzie dobrze.

Re: Mea

: 08 paź 2019, 15:20
autor: Sonia
Na rękach raczej trudno kotu obciąć pazurki. Najlepiej obcinać tak, jak Karioka pisze. Kot na podłodze, tyłem do człowieka, między kolanami i bierzemy łapkę i obcinamy. Najlepiej też cały czas gadać jakieś głupoty, żeby kota zająć czymś, typu jaki jest grzeczny, wspaniały i że tylko jeszcze jeden paluszek został :mrgreen: