Strona 41 z 82

: 09 maja 2012, 04:09
autor: Matyldonka
Megunia przepiekna <serce>

Z dokoceniem na prawde bywa róznie. U mnie Kupcia która zawsze wydawała mi się badzo spokojna i uległa, w momencie przybycia Marchewka bardzo się stawiala, stroszyła i od razu bylo wiadomo kto tu rządzi. Zabawki w czasie dokacania byly tylko jej, o wspolnej kuwecie Marchewek mógł sobie tylko pomarzyć. Były prychy i zapasy. Nie tracilam nadziei, ale balam się o Marchewka. Taki stan trwał jakieś trzy - cztery dni, a potem zupelnie jak ręką odjął. Teraz, po prawie roku życia w jednym domu trzymają się razem, zupelnie jak papużki nierozłączki :-)
Spioch natomiast miał malca gdzieś. Moze dlatego, że po wzięciu Kupci do domu zrozumial, ze nie jest jedyny na swiecie? W sumie to nie pamietam jak reagował na Kupciaszkę - a skoro nie pamietam nie mogło byc źle :-) Trzymam kciuki.
Mysle jeszcze, ze dobrą metodą jest przez pierwszą dobe przetrzymanie nowego kotka w oddzielnym pokoju (jeśli jest taka mozliwosc oczywiscie) Koty wówczas obwąchują sie przez szparę pod drzwiami i zapoznają ze swoimi zapachami. Wtedy pierwsze starcie może jest troszkę "lżejsze" ?

: 09 maja 2012, 09:59
autor: Hannah2
Z dokoceniem różnie bywa - ja "dokacałam się" wielokrotnie i nigdy nie było problemów.
Dopiero teraz pierwszy raz mi sie zdarzyło, że rezydent nie lubi nowych kotów - ale tylko 2 młodych - Alberta lubi, tak wiec nigdy nic nie wiadomo.
Nie jest jednak źle, po prostu nie przytulają się nie bawią i czasami rezydent syczy i pacnie łapą maluchy.
Generalnie chyba jednak jak lepiej dokocic sie maluchem niz dorosłym kotem.

: 09 maja 2012, 12:19
autor: Agnes
faktycznie dobrym pomysłem byłoby zabranie panny na wybór towarzysza/towarzyszki do domu :-) sama wybierze z kim chce dzielić miski, posłanko i komu pozwoli wskoczyć Pańci na kolanko <mrgreen>

: 10 maja 2012, 16:33
autor: asiunia0312
Lumi pisze:faktycznie dobrym pomysłem byłoby zabranie panny na wybór towarzysza/towarzyszki do domu :-) sama wybierze z kim chce dzielić miski, posłanko i komu pozwoli wskoczyć Pańci na kolanko <mrgreen>
Z takim pomysłem się jeszcze nie spotkałam, ale uważam, że jest bardzo dobry :-P . Meg jest przepiękną kicią i towarzysza również szukasz jej pięknego. Czekoladka <zakochana> <zakochana>
Będzie cudowna parka :-D

: 05 cze 2012, 08:52
autor: kosanna
Witamy!
Chciałam Wam pokazać jak ładnie Meg „zarasta” nowym futerkiem, już nie straszy gołą skórą!

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Do tego stała się bardzo dystyngowaną damą z klasą!
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

O tej klasie czasami zdarza jej się zapomnieć np. ostatnio, gdy otworzyłam drzwi klatki schodowej Meg w wielkich susach, ku mojemu zaskoczeniu pognała dwa piętra na dół. Ja w panice za nią zostawiając na oścież otwarte drzwi do mieszkania. I co się okazało? Okazało się, że sąsiad wystawił przed klatkę… niesprzątniętą kuwetę! Meg musiała ją obwąchać i gdyby nie moja interwencja to pewnie zostawiłaby jakąś kocią pamiątkę, w myśl zasady: na tej klatce to ja rządzę! Bardzo była niezadowolona, gdy nie pozwoliłam jej wejść do tego cudzego przybytku i gdy zanosiłam ją z powrotem na górę przebierała w powietrzu łapkami! O mało się nie wyrwała! Tym samym „zlokalizowała” kolejnego kociego sąsiada. :-) Zaczęłam ją nawet podejrzewać, że drzemie w niej jakiś pies myśliwski! :pies: ;-))

: 05 cze 2012, 09:05
autor: dora
Pomysłowy ten Twój kotek <lol> , pięknie zarasta futerkiem i cudnie prezentuje się na drapaku. A swoją drogą to ja nie wierzę, żeby taka dystyngowana dama robiła takie numery, jakieś ucieczki, wyścigi po klatce <?> zwiedzanie obcej kuwety <?>

: 05 cze 2012, 09:22
autor: AgnieszkaP
kosanna pisze:Okazało się, że sąsiad wystawił przed klatkę… niesprzątniętą kuwetę
<shock> <diabeł>

Kosanno, teraz to już szybko futerko się wyrówna, najgorzej się czeka na te pierwsze milimetry ;-))
Fajną masz dziewczynkę, taką konkretną z charakterem, jedyną w swoim rodzaju :-) :kotek:

: 05 cze 2012, 09:33
autor: Sonia
Bardzo ładnie kwadracik już zarasta.
Głaski dla pomysłowej koteczki :kotek:
Przy takiej kocie, to musisz mieć oczy dookoła głowy, jak wychodzisz z domu <mrgreen>

: 05 cze 2012, 09:59
autor: Agnes
Pięknie futerko odrasta :kotek: Meg żądna przygód <mrgreen> ahhh te nasze kociaste, ja też musze sprawdzać, gdzie moje szczęście jest jak wychodze z domu, bo kilka sekund wystraczy, a już by zwiedzała nowe rejony ;-))

: 05 cze 2012, 12:02
autor: Ania_83
Meg jest śliczna, a futerko tez pięknie zarasta. Jeszcze chwila i nie będzie śladu <ok> :kotek: