Strona 41 z 64

Re: Julek i Zuza

: 01 sty 2014, 00:57
autor: Sonia
Szylkrecia jest cudna, rewelacyjna koteczka i te jej oczka, normalnie czyste złoto największej próby <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Julek i Zuza

: 01 sty 2014, 10:45
autor: yamaha
Obrazek

Re: Julek i Zuza

: 04 sty 2014, 12:13
autor: yohjia
Yamaha, spóźniona dziękuję za życzenia :kwiatek: Tobie i Missuni również wiele szczęścia w 2014!
Dorszka pisze:Jak można Mendą nazwać tak pięknie wyrośniętą kotkę <zakochana>
No można można :-D A nawet trzeba jak kota robi wszystko, żeby takie imię dostać <diabeł> Nie zliczę jej genialnych pomysłów, które niestety systematycznie co ok 2 tyg. się zmieniają. Od kilku dni króluje wylewanie wody z misek. Ale nie takie delikatne - pac łapą. Nie nie. Pacanie łapą jest bardzo konkretne, bo nie wystarczy wylać wodę, najlepsza impreza jest jak miska uderza o podłogę i hałasuje. I tak Menda stoi koło miski, wokół rozlana woda, a ona pac łapą, pac łapą, pac łapą. No fioła można dostać. Z tego powodu zaczęłam chować na noc jej ulubiony wodopój - filiżankę na spodku. Porcelana obijająca się o porcelanę co sekundę....I to tylko w nocy, w dzień spokój <diabeł> No Menda no!

Re: Julek i Zuza

: 04 sty 2014, 12:32
autor: Miss_Monroe
yohjia pisze: tego powodu zaczęłam chować na noc jej ulubiony wodopój - filiżankę na spodku. Porcelana obijająca się o porcelanę co sekundę....I to tylko w nocy, w dzień spokój <diabeł>
Obstawiam brzydki kolor filiżanki <lol> . Zuza bardzo mi się podoba, przyznam, że wygląda na urwisa, natomiast Julek na jej całkowite przeciwieństwo <lol>

Re: Julek i Zuza

: 04 sty 2014, 12:33
autor: yamaha
Miss_Monroe pisze:
yohjia pisze: tego powodu zaczęłam chować na noc jej ulubiony wodopój - filiżankę na spodku. Porcelana obijająca się o porcelanę co sekundę....I to tylko w nocy, w dzień spokój <diabeł>
Obstawiam brzydki kolor filiżanki <lol>
:haha: zwlaszcza w ksiezycowym swietle z pewnoscia :haha:

Re: Julek i Zuza

: 04 sty 2014, 17:37
autor: Sonia
Hehehe Zuza ma coś takiego w oczach, że myślę, że mogłaby sobie z moją Brysią łapkę podać, byłyby niezłe obie razem po dwudziestej czwartej <lol> Atrakcje nocne murowane.

Re: Julek i Zuza

: 02 kwie 2014, 09:22
autor: elwiska3
Co tak tu cicho? Jak kociaste? jak zdrowie TZ?

Re: Julek i Zuza

: 02 kwie 2014, 09:25
autor: yamaha
No wlasnie, ja wole jak jest duzo bardziej mniej spokojnie tutaj <mrgreen>

Re: Julek i Zuza

: 10 kwie 2014, 12:36
autor: yohjia
elwiska3, yamaha - :kiss: dziękuję Wam za pamięć. I dziękuję za dobre słowa od pewnych miłych duszyczek na PW :kwiatek: Przepraszam, ale nie byłam w stanie nic odpisać. Taki dół kompletny.
Nie ma niestety dobrych wiadomości, ani tych związanych ze zdrowiem TŻta ani kotów. U Młodej troszku siada psychika, u Jelonka zdrowie "fizyczne", co rusz na lekach, a wczoraj wet już rozłożył ręce, bo nie wie czemu leki nie działają. Zalecił jeszcze badanie endoskopowe "bo może jeszcze ono coś powie". Ale problem w tym, że to przy znieczuleniu się robi, a Jeloś już taki wymęczony tymi wiecznymi badaniami i panikarz straszny. Przy kastracji trzy razy podchodzono do znieczulenia, bo aż wymiotował ze strachu. Ale jeśli trzeba to trzeba, tylko ja właśnie nie mam tej pewności, czy aby na pewno wszystko mniej inwazyjne już zrobiono. A badanie endoskopowe, jeśli już to będziemy robić we Wrocławiu :(((( Czekam właśnie jak na szpilkach na tel. od weta i wertuję internet w poszukiwaniu jakichś dodatkowych informacji. A im więcej czytam tym bardziej jestem przerażona. I tak wertuję też tutejszy dział Zdrowie :((((

Zaraz wybiorę jakieś zdjęcia i pokażę moje Słońca dwa kochane :kotek: :kotek:

Re: Julek i Zuza

: 10 kwie 2014, 13:02
autor: elwiska3
To ja za cała Waszą czwórkę kciuki mocno zaciskam <ok> <ok> <ok> <ok>