Strona 41 z 211

: 25 paź 2012, 07:42
autor: Amber
Duza dziewczynka juz z niej jest, przepiekna <zakochana> <zakochana> <zakochana>

: 25 paź 2012, 07:54
autor: SHEszunia
Śliczna dziewczynka <zakochana>
Pięknie rośnie i w ogóle nie rozumiem jak taki aniołeczek może cokolwiek psocić.. Pewnie Pańcia wyolbrzymiasz to wszystko <mrgreen>

: 25 paź 2012, 07:58
autor: EwaL
Po oczach widać, że teoria z jakimiś psotami jest mocno naciągana <mrgreen>

: 25 paź 2012, 19:16
autor: Molly
Historia z wczorajszej nocy:
Effy postanowiła kolo 3 nad ranem się pobawić, bo wyspana, wypoczęta i czas najlepszy na fikołki :) Najpierw ciche mruczenie przy uchu, moim, TŻ -a .. potem pomiaukiwanie, potem skok na brzuch i spacer ostentacyjny pt: jak nie wstaniesz TAK będę chodzić!

A na końcu w akcie desperacji poszła walić łapą w dekoracyjną blachę , która idealnie nadawała się do funkcji gonga <diabeł>

Taki to właśnie aniołek, po gongu już wstałam <diabeł>

: 25 paź 2012, 19:28
autor: kotku
Hehe no no, to niezły aniołek z naszej Effy <lol> Już sobie wyobrażam jak wali w ten gong.
A na zdjęciach przecież widać, że taka słodzinka z niej <roll> :kotek:

: 25 paź 2012, 19:52
autor: asiak
To jednak mały rozrabiaczek <lol>

: 26 paź 2012, 09:25
autor: asiunia0312
Mały cwaniaczek już wie, że Pańcia na gonga się obudzi <diabeł> <diabeł> <lol>

: 26 paź 2012, 09:52
autor: Sonia
Hehe moja Brysia to się w harfistkę bawiła po nocach na żyłkach z rolety ... brzdęk ... brzdęk <diabeł>
Na szczęście wyrosła już z tego <mrgreen>

: 26 paź 2012, 11:52
autor: elwiska3
Sonia pisze:Hehe moja Brysia to się w harfistkę bawiła po nocach na żyłkach z rolety ... brzdęk ... brzdęk <diabeł>
Na szczęście wyrosła już z tego <mrgreen>
Sonia a w jakim wieku wyrosła ?? Bo mam już rolety bez żyłek <diabeł> a teraz tłucze się dołem rolety - tym metalem o okno <mrgreen> żeby mnie obudzić.
I jak nie kochać takich małych psotników <serce>

: 26 paź 2012, 11:58
autor: Sonia
Ojej nie pamiętam już, ale dość długo to trwało. Ona w ogóle była specyficznym kotem i jeszcze mi o 12 w nocy firanki ściągała z okien, bo się wieszała na nich. Mieliśmy z nią ciężko. Nie wiem czy ok. 2 lat nie miała, jak zaczęła mniej buszować po nocach. Za to teraz mam prawie sielankę. Chłopczyk w ogóle zawsze grzecznie chodzi spać i śpi całą noc, aż ja go rano nie obudzę <lol>
A Brysia też generalnie śpi, albo łazikuje sobie po cichu, albo przychodzi do nas do łóżka i się rozpycha w szerz. Czasem jej się zdarza głośno pomiaukać, widać czasem ma bardzo ważne rzeczy do obgadania, które nie mogą czekać do rana <lol>
W każdym razie dla mnie maluszki kocie są cudowne, ale dorosły kot to już całkiem jest super <mrgreen>