Witamy
Wybaczcie wczoraj mialam napisac i dodac zdjecia - ale niestety dopadla mnie migrena

Po prostu do 19.00 glowy nie umialam podniesc z lozka, maz sie mna opiekowal <serce> za co jestem bardzo wdzieczna!
Ale dzisiaj powracamy <mrgreen> Glowa boli ale mniej i moge normalnie funkcjonowac a to najwazniejsze <oops>
Antoniowy pawik okazal sie jednorazowy

Co mnie niezmiernie cieszy <mrgreen> I wiecej mysle wydaje mi sie ze kilka czynnikow na to wplynely: jak mokre jedzenie, a zaraz po nim pasta (nowy produkt) i plus do tego taki upal ze kociakowi pewnie w brzuszku sie wszystko zbuntowalo i jakos musial sobie ulzyc <mrgreen>
Wczoraj dostal ta paste na zeby jeszcze raz aby wiedziec czy na pewno ta pasta tak zle dziala na Antonia. Ale okazalo sie ze wczoraj nie wymiotowal ani dzisiaj jeszcze tez
Poki co upaly sie skonczyly i mamy wielki luz jesli chodzi z pogoda <mrgreen> Co nie znaczy ze nie jest cieplo bo 23*C to jest dla nas w sam raz :-)
Nowina dnia jedziemy na urlop <tańczy> <tańczy> Z Antoniem!

<tańczy>
Juz widze jego mine i zachowanie jak zobaczy trawke, drzewa i inne roslinki w ogrodku Tesciow i moich rodzicow <lol> <mrgreen>
Cale 3 tygodnie laby i to w Polsce

Znow zobaczymy rodzine i troche z nimi spedzimy czasu
Ciekawa jestem jak Antonio zareaguje na wakacje z dwoma roznymi miejscowkami: najpierw dom tesciow a pozniej dom moich rodzicow <mrgreen>
Z tego co pamietam to uwielbia jazde autem nawet w transporterze i dlugie godziny spedzone w aucie zle na niego nie wplywaja

A zmiana miejsca nie byla u Antonia nigdy jakas wielka traumą i wiem ze inne miejsca sa ciekawe i bardzo zajmujace Antoniowy charakter <diabeł>
Tak wiec jedziemy na urlop od 5.07 do 27.07
I troche zdjec Antonia bo w koncu jest wiecej pisania niz ogladania <lol>
Sesja zlewozmywakowa <mrgreen>
Antoniowi ta fucha jak najabardziej pasuje <lol> <mrgreen>

Z innej beczki:
Panci miziaj mnie az mnie zaglaszczesz

<serce>
Banderasowa kryjowka <mrgreen> Ma chlopak swoj namiot -
Tipi
Milego Dnia Zyczymy K. i A.
