: 25 sie 2011, 08:50
Strasznie sie Alicia rozbestwila, okrecila mnie sobie wokol lapki, a to ona powinna sluchac mnie, a nie ja jej
Wynajmujemy mieszkanie, rok temu wlasciciel wymienil nam wykladzine w sypialni, nie wiem co w tej wykladzinie jest, moze to ten "sizalowy" kolor, w kazdym razie Alicia zaczela traktowac wykladzine jak drapak
W nocy drzwi do sypialni nie zamykamy, bo nasz "aniolek" chce je przedrapac na wylot, tak wiec pozostalo nam ustne zwracanie Alicii uwagi, kiedy zaczyna drapac. I tu sie wlasnie objawila kocia:
wg. mnie - inteligencja
wg. meza - zlosliwosc
otoz rano, kedy spimy, wg. Alicii, za dlugo, zaczyna drapac tuz obok lozka i wcale nie jest do drapanie takie jak na drapaku, ostre i na serio, nie, ona sobie czasem drapie tylko jedna lapka, bo wie, ze i tak nas obudzi. Otwieram oczy, zeby ja upomniec, a ona mi sie nastawia do miziania.
Zamiast nauczyc sie, ze drapac nie wolno, nauczyla sie, ze na drapanie zawsze zareagujemy, wiec tak nas na pewno obudzi
Wynajmujemy mieszkanie, rok temu wlasciciel wymienil nam wykladzine w sypialni, nie wiem co w tej wykladzinie jest, moze to ten "sizalowy" kolor, w kazdym razie Alicia zaczela traktowac wykladzine jak drapak
W nocy drzwi do sypialni nie zamykamy, bo nasz "aniolek" chce je przedrapac na wylot, tak wiec pozostalo nam ustne zwracanie Alicii uwagi, kiedy zaczyna drapac. I tu sie wlasnie objawila kocia:
wg. mnie - inteligencja
wg. meza - zlosliwosc
otoz rano, kedy spimy, wg. Alicii, za dlugo, zaczyna drapac tuz obok lozka i wcale nie jest do drapanie takie jak na drapaku, ostre i na serio, nie, ona sobie czasem drapie tylko jedna lapka, bo wie, ze i tak nas obudzi. Otwieram oczy, zeby ja upomniec, a ona mi sie nastawia do miziania.
Zamiast nauczyc sie, ze drapac nie wolno, nauczyla sie, ze na drapanie zawsze zareagujemy, wiec tak nas na pewno obudzi