Strona 405 z 452

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 20 mar 2017, 15:57
autor: margita
Kamila pisze: 20 mar 2017, 09:53 Jak bym nie poczuła, że przyszła, to troca mnie noskiem w twarz :serce: To jest conocny rytuał, juz mi nawet ręka nie cierpnie :lol:
jak fajnie ... :kotek: :serce: :serce: :serce: :serce:
nawet jak cierpnie ... to już rytuał ... i tak musi być ... bo inaczej już byłaby panika ... co jest nie tak? :lol:
Luinloth pisze: 20 mar 2017, 09:02 No ja się trochę ucieszyłam :oops: bo jak wspomniałam u nas w wątku, od soboty wieczór mamy kotka rzygotka, więc jej harce jako znak, że nie jest wcale taka chora, mnie całkiem pocieszają, tak samo jak apetyt :)
:kotek: :kotek: :kotek: wtedy nawet rzygotki nie są takie straszne ... oby kocinka dochodziła do siebie ... :mrgreen: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

A ja w weekend pozwoliłam sobie posiedzieć dużo, dużo dłużej niż zwykle ... Izarka padła ze zmęczenia ... ale Bronuś wiernie czekał i potuptał do sypialni dopiero gdy ja tam poszłam ... :kotek:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 20 mar 2017, 16:56
autor: Danusia
I jak nie kochać takich wspaniałych :devil: bodyguardów :serce: :serce: kiedyś, nie przypuszczałam ,że koty tak bardzo przywiązują się do ich ludzi :mrgreen: ,a teraz Kalutka siedzi pod łazienką i się wydziera ,że siedzę w niej i nie zabrałam koteczka ,a ona tęskni :lol: .
Jak siedzę przy stole w laptopie to wiadomo Kalutkę mam przy laptopie i zawsze muszę go położyć jak odchodzę bo Kalut by się na nim rozłożył ,ale ostatnio dybie na tablety i tak się cwaniura kładzie ,że łaputy ma na tablecie i pilnuje :lol: i jej nie ma :mrgreen:
A potem mamy bzika na punkcie tych naszych kocich skarbów :brzydal: :lol:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 20 mar 2017, 17:26
autor: margita
to większe cwaniaki są ... :lol: :lol: :lol:
mój Bronuś też usiłuje czasem wejść na klawiaturę ... ale skutki byłyby okropne ... więc też się pilnuję jak laptop otwarty ...

Ja kiedyś też zupełnie inaczej myślałam o kotach ... a teraz wiem, że podobnie jak ludzie potrzebują towarzystwa, bliskości, miłości, dotyku, nawet całowania po główce :mrgreen: potrafią psocić, ale też i przytulać się, mruczeć do ucha, cierpliwie na nas czekać no i przywiązują się do nas bardzo ... ufają nam do granic.
A przy większym stadzie potrafią być też o nas zazdrosne .... wymuszać a może raczej pokazywać czego od nas chcą ... czasem na nas pokrzyczą ... :lol:
jeju ... przecież to nie dzień kota ... :lol:
a ja tu tyle pochwał sypie ....

:serce:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 21 mar 2017, 20:14
autor: Becia
margita pisze: 19 mar 2017, 23:01 no to pięknie ... :mrgreen: z jednej strony się człowiek cieszy, a z drugiej niewyspany chodzi ... :lol:
ale zrzucić kota przecież nie wolno :nie:
jak śpi w nogach to trzeba spać po skosie, i uważać aby noga na kota nie wpadła ...
jak ułoży się na poduszce ... to obniżamy się aby futra się nie najeść ... ale tak delikatnie ... bo przecież przytulić się przyszedł ...
no gorzej jak na nas wejdzie ... nie dość że ciężko to jeszcze człowiek cierpnie od tej samej pozycji ...
a jak się już dłużej tak nie wytrzyma i delikatnie spod kota uda się wysunąć ... on nagle się przebudza i opuszcza nasze łóżko ...
a my zostajemy z poczuciem winy ... jak mogliśmy kota z łóżka wyrzucić ...
przecież się stęsknił za nami, potrzebował bliskości ... no i nas łaputkami wymasował, do ucha mruczankę zaśpiewał ...
a my tacy bezduszni ... no i weź tu zaśnij ... i wołasz ... wróć kiciu, wróć .... :lol: :lol: :lol:

tak u nas w skrócie to wygląda ... :mrgreen:
Jakbym czytała o sobie i Bogusiu :mrgreen: Lepiej bym nie opisała naszych nocy :lol:
margita pisze: 20 mar 2017, 17:26 Ja kiedyś też zupełnie inaczej myślałam o kotach ... a teraz wiem, że podobnie jak ludzie potrzebują towarzystwa, bliskości, miłości, dotyku, nawet całowania po główce :mrgreen: potrafią psocić, ale też i przytulać się, mruczeć do ucha, cierpliwie na nas czekać no i przywiązują się do nas bardzo ... ufają nam do granic.
A przy większym stadzie potrafią być też o nas zazdrosne .... wymuszać a może raczej pokazywać czego od nas chcą ... czasem na nas pokrzyczą ... :lol:
jeju ... przecież to nie dzień kota ... :lol:
a ja tu tyle pochwał sypie ....

:serce:
Jaki to prawdziwe :serce: :serce: :serce:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 21 mar 2017, 20:48
autor: asiak
Izarka jest niesamowita :kotek: :kotek: :kotek: Cudowna dziewczynka :milosc:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 22 mar 2017, 11:43
autor: Kamila
A ja tu kilka postów wyżej pisalam, że bym więcej fotek Izarki chciała pooglądać, ale ktos tu chyba udaje, że nie doczytał :gwizdze: :gwizdze: :gwizdze: :bicz:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 22 mar 2017, 13:00
autor: margita
Postaram się dziś nadrobić ... :mrgreen:
Puchacz dziś się pojawi ....
Tylko z roboty wrócę ...

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 22 mar 2017, 18:02
autor: margita
no nie mam tych zdjęć za wiele ... :hidden:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 22 mar 2017, 18:12
autor: Luinloth
Śliczne kotusie :milosc:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 22 mar 2017, 19:03
autor: yamaha
Bronus z plaskimi uszkami :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: ah ah ah :milosc: