Strona 42 z 291

: 16 wrz 2012, 09:12
autor: margita
mój Bronuś po każdym naszym wyjeździe wakacyjnym - musiał odchorowac ...
między innymi to było podstawą mojej decyzji o dokoceniu ... aby ta tęsknota była mniejsza i nie wpływała na niego zdrowotnie ...
my za każdym razem po powrocie mieliśmy problemy z wymiotami, raz nawet pojawiła się odrobina krwi w moczu ... co zjadł czy wypił odrazu wymiotował. Zawsze był strach czy się nie odwodni. Bronuś odchorowywał zawsze około tygodnia, nawet trochę dłużej - co kosztowało nas wiele strachu o niego ...
Wyniki za każdym razem były dobre i vet twierdził, że przyczyną był stres i tęsknota za nami ... najprawdopodobniej ze stresu wylizywał się też zbyt intensywnie i się zakłaczał - choc to też nie było potwierdzone na 100%. Dostawał i antybiotyk i na odkłaczanie ....
Mam nadzieję, że więcej się to nie powtórzy ...
Byc może Twoja kicia też ze stresu straciła odpornośc i coś podłapała ... bądź czujna i faktycznie idź do swojego sprawdzonego veta ...
Będzie dobrze, Lunia dojdzie do siebie ... trzymam kciuki aby wyłapac przyczynę i aby szybciutko doszła do zdrówka ... :kotek:

: 16 wrz 2012, 10:28
autor: yamaha
Ojej, Luminko....nie strasz Panci swojej, wracaj szybciutko do zdrowia !
<ok> za kocinke i pisz koniecznie, jak czegos sie dowiesz !

: 16 wrz 2012, 10:38
autor: SHEszunia
Trzymam mocno kciuki i wysyłam dużo zdrówka :kotek: <ok>

: 16 wrz 2012, 10:49
autor: Agnes
niestety ale nie udało nam się skontaktować z Donalem, dzwoniąc pod numer alarmowy, usłyszeliśmy imie i nazwisko innego weta, do którego się dzwoni w przypadku powikłań pooperacyjnych. Szymon mnie uspokaja i mówi, że to nie jest nagły wypadek, bo Lumi je, chodzi do kuwetki, nawet się bawi. Niby tak jest. Ale patrze się na nią i widze jak ciężko jej się przełyka. Słysze jak próbuje odkaszlnąć. A jak leży i ma ten odruch odkrztuszający, to widać, że jej to ból sprawia, całe ciałko się rusza ;-( zdecydowałam się podać antybiotyk, pół tabletki co 24h. Dostała też tą tabletki która ma pomóc w przełykaniu. Jutro rano zadzwonimy do kliniki. Po głowie mi chodzi prześwietlenie klatki pierwsiowej... wiem, że sobie moge gdybać, ale patrząc jak oddycha, wydaje mi się, że może to być zapalenie oskrzeli. Prosze o kciuki! Przerażona jestem :-( biedna moja maleńka <serce>

: 16 wrz 2012, 11:00
autor: margita
koniecznie jutro idź do swojego veta ...
czekamy jutro na wieści ...
<ok> <ok> <ok>

: 16 wrz 2012, 11:01
autor: yamaha
:-( Luminko.... trzymaj sie dzielnie <ok> <ok> <ok>

: 16 wrz 2012, 11:08
autor: SHEszunia
jeszcze raz duzo duzo zdrówka :kotek: <ok> <ok> <ok>
będzie dobrze :hug:

: 16 wrz 2012, 11:08
autor: Agnes
Z samego rana, jak tylko otworzą, zadzwonimy i umówimy się na wizyte. Oby tylko Donal jutro przymował, bo do Pani Vet, nie chce iść. Uciekam, zająć się moim chorowitkiem. Dziękuje za wsparcie!

: 16 wrz 2012, 11:09
autor: jasminka
Lumi to co opisujesz wygląda jak chore gardło jak nas boli gardło odksztuszamy,jesteśmy ochrypnięci i kaszlemy,zaufaj wetce u której byłaś podaj leki zgodnie z jej wytycznymi a w poniedziałek do swojego lekarza i pokazać mu co dostała kotusia :-)

: 16 wrz 2012, 15:42
autor: Sonia
Biedana Lumi trzymam kciuki za jej zdrówko <ok>