Jestem, a w zasadzie jesteśmy :-)
Kochane tak mi niezmiernie miło, że o nas pamiętacie <serce>
Przepraszam, że się nie odzywam, ale taki czas w moim życiu.
W pracy awans zawodowy i do tego ewaluacja zewnętrzna całościowa.
Oświatówki, które są na forum wiedzą o czym piszę.
Prywatnie końcówka budowy, dzieciaki które wiecznie coś chcą i trzeba je gdzieś zawieść albo odebrać.
No i cała reszta czyli proza życia.
I tak do końca lipca, potem urlop i nadrobię zaległości.
Podglądam was jednak, ale na więcej nie mam siły.
Pomagacie mi przetrwać. Ta świadomość,
że jest gdzieś takie miejsce na ziemi jak to, jest bezcenna...
Za co Wam dziękuję
Specjalnie dla Was zupełnie świeża, dzisiejsza, balkonowa Słodkopysiasta.
Niestety z telefonu, ale póki co musi wystarczyć.
