MoniQ pisze:Na takiej Podusi to ja chętnie bym położyła głowę

<zakochana>
Oj wierz mi kochana, że próbowałam, podusia nie była zachwycona, a ja plułam sierścią godzinę, i wydłubywałam niewidoczne kłaczki z oczu.
<tańczy> Tummiczek przeszła jakąś metamorfozę i ciągle się chce miziać, przedtem siedziała tyłem do nas, przy głaskaniu ogon wsiekle latał, a potem zmykaław inne samotne miejsce..
a teraz <shock> sama się łasi, na kolanka jeszcze nie wskakuje, ale potrafi przybiec z pokoju obok (przy kontakcie wzrokowym) miałkając po drodze, by ocieraqć się o nogi i by ją pogłaskać, albo kładzie się pod nogami brzuchem bo góry tak słodko, że nie wiem jak ja to jeszcze wytrzymuje..ojojojojjj
ogonem też już tak nie zamiata przy głaskaniu, a nawet podnosi bródkę do góry na miziaki.
jakby nie sterylka,to bym ją o jakieś hormony podejrzewała, a może to polepszenie stosunków z Pilołkiem ją odstresowało i jest mniej sfoszała za mizianie Pillow.
a może nagle to polubiła..
Nie wiem, cud jakiś od tego wyjazdu na święta <ok>
chyba trzeba będzie to jakoś uczcić
