Strona 42 z 43

: 04 paź 2011, 12:37
autor: Kamiko
Cudny bryś :-)

: 10 paź 2011, 16:12
autor: Elwira
Ale ma fajne futerko i brysiową główkę <zakochana> :kotek:

: 10 paź 2011, 18:10
autor: Marina
Fajny misiek wyrósł z Gustawa :kotek:

: 22 paź 2012, 11:22
autor: agnieszka d
No piękny pysiek, oj tak tak :-)

: 24 paź 2012, 14:17
autor: Hann
Gustaw jest piękny <zakochana> Super się dopasował do swojego dostojnego imienia <mrgreen>

: 24 paź 2012, 14:26
autor: agnieszka d
Ależ kocisko, i pomyśleć że kiedyś mi się takie miśki nie podobały :hidden: A teraz nie moge się napatrzeć :-)

: 24 paź 2012, 15:10
autor: Angee
Gustaw jest EKSTRA!!! Pucek z niego przesympatyczny :kotek:

: 24 paź 2012, 22:32
autor: mimbla
Dawno Braciszka nie było...

: 29 paź 2012, 18:21
autor: martha
Witam wszystkich po długiej przerwie! :kiss:
Długo nie pisałam, chociaż starałam się regularnie sprawdzać, co się u naszej forumowej rodzinki dzieje!

U nas niestety bardzo dużo się pozmieniało :-(
Kilka miesięcy temu moją mamę zaczął męczyć przewlekły katar. Nasilał się, do niego doszło łzawienie oczu. Pierwsza myśl: alergia na kota i panika. Szybko wylądowała u alergologa, miała robione testy. Okazało się, że to nie uczulenie na zwierzęta jest problemem, lecz bardzo silna alergia na wszystkie typy roślin, pyłki, grzyby, roztocza. Pani doktor powiedziała, że obecność kota nasila działanie alergenów.
Niestety, odczulanie nie wchodziło w grę, za dużo jest tych czynników.
Na początki mama stosowała przepisane leki, ale nie dawały wielkiej poprawy. Do tego dołączyły się duszności.
Ze względu na to, że mamy mieszkających blisko znajomych, posiadających przyrodniego brata Gustawka, postanowiliśmy przekazać im kotka. Oczywiste było, że do schroniska przecież kociak nie trafi. Podjęcie tej decyzji było niesamowicie trudne i zwlekaliśmy z nim kilka miesięcy. Wiedziałam, że Gucik będzie szczęśliwy - bardzo się lubią z Willsonem - i że będzie miał kochający dom, ale mimo wszystko przeżywałam wtedy ciężki okres.

Gustaw aktualnie mieszka ze swoim kolegą, na pewno jest bardziej odważny, więcej się rusza, jest szczęśliwy :-)
Regularnie go odwiedzamy, na wakacje przez tydzień miałam na głowie oba kotki, gdy znajomi wyjechali. W środę również zabieram zwierzyniec na 4 dni!

Dziękuję Wam bardzo za pamięć i za miłe komentarze, postaram się w najbliższym czasie częściej odzywać ;)

Obrazek
Obrazek
Gustawus to ta większa baryłka 1) pod oknem, 2) z przodu

Może uda mi się cyknąć kilka zdjęć kotom podczas długiego weekendu :-)

: 29 paź 2012, 19:10
autor: Sonia
Ojej ale się porobiło. Bardzo mi przykro, że Gustawek nie może z Tobą mieszkać. Jemu na pewno z kolegą jest dobrze, ale Tobie musi być bardzo przykro. Przytulam :hug: