Strona 42 z 48

Re: Antonio :)

: 26 maja 2014, 19:48
autor: Betuś
Antonio jest cudny. Jak on Ci przy tych pracach zlewozmywakowych pomaga to tylko sobie mogę wyobrazic <lol> A w ten wywalony brzusio to proszę go wycałowac i wymiziac.
Co do Twojej migreny to bardzo Ci współczuje :kiss: Doskonale Cię rozumiem. Ja cierpię od dwóch lat. Jak mam raz w miesiącu to jestem szczęśliwa. Mam nadzieje, ze chodzisz z tym do specjalisty? Bo jeśli nie to nie zwlekaj. To poważna sprawa. Ja czekam na rezonans, ale termin dopiero pod koniec września.
P.S. Mój maz tez wtedy z mokra sciera po domu lata i zmienia mi okłady :-)

Re: Antonio :)

: 26 maja 2014, 21:05
autor: elwiska3
Pięknie Antonio przy zlewozmywaku pozuje <zakochana> taki dostojny pomocnik

Re: Antonio :)

: 26 maja 2014, 21:54
autor: Kathi
Betuś pisze:Antonio jest cudny. Jak on Ci przy tych pracach zlewozmywakowych pomaga to tylko sobie mogę wyobrazic <lol> A w ten wywalony brzusio to proszę go wycałowac i wymiziac.
Co do Twojej migreny to bardzo Ci współczuje :kiss: Doskonale Cię rozumiem. Ja cierpię od dwóch lat. Jak mam raz w miesiącu to jestem szczęśliwa. Mam nadzieje, ze chodzisz z tym do specjalisty? Bo jeśli nie to nie zwlekaj. To poważna sprawa. Ja czekam na rezonans, ale termin dopiero pod koniec września.
P.S. Mój maz tez wtedy z mokra sciera po domu lata i zmienia mi okłady :-)

Wymiziany i wycalowany przymusowo <mrgreen> bo Banderas bardziej preferuje ranne przytulania niz za dnia lajdak jeden <diabeł>
A co do migreny - temat jak zawsze wieeelki i meczący :-///// Tak bylam juz u specjalisty i nie jednego, ile ich bylo?! <?> Nie pamietam <gwiżdże> Ja mialam rezonas robiony z kontrastem i wyniki mialam dobre, ponadto wykazalo ze nic mi w glowie nie siedzi ani nie uciska idt., wiec migrene mam dziedziczna po mojej mamie i bede cierpiec az do konca swojego zywota :mimbla:
Bez migreny chociaz miesiac? Niee :nie: Kazdego miesiaca, czasem kazdego tygodnia! :mimbla:
Ale jakos daje rade i zyje- choc łatwo nie ma :((((

Antonio na dobranoc :aaa: z Panciem <mrgreen>
(cicho sza nic nie mowcie, bo mnie maz :bicz: zabije!)
Obrazek

Dobranoc :kwiatek:

Re: Antonio :)

: 26 maja 2014, 22:11
autor: Kathi
BlueSpring pisze:Aaalez on ma slodkie te poliki , slicznosci <zakochana> chcialabym, zeby Harry sie tak ladnie wylozyl i dal sobie zrobic fotke, a nie tylko rozmazany duch, albo glowa, albo sam ogon <lol>

I zazdraszczam tak dlugiego urlopu w Polandii w okresie wakacyjnym <ok> Anotonio napewno bedzie wniebowziety ogrodkiem, glaskami od wszystkich i podbijaniem nowych terenow :-D

Zobaczysz jeszcze Harremu taka sesje zrobisz ze my padniemy trupem :mdleje: <lol> Niedlugo kociasty sie uspokoi to i bedzie czas aby pstrykac zdjecia <mrgreen>
A co do urlopu to wiem ze fajnie <diabeł> i nie bede kryc ze jestem mega zadowolona ze taaak dlugo spedzimy na relaksie <mrgreen>

Re: Antonio :)

: 26 maja 2014, 22:52
autor: Becia
Fajne zdjęcie Antoniego z Pańciem <mrgreen> Ale cicho sza... <lol>

Re: Antonio :)

: 27 maja 2014, 00:27
autor: Jennefer
Ale on misiasty jest a jak mu sie zmywanie podoba <mrgreen> No i spory juz jest :ok:

Re: Antonio :)

: 27 maja 2014, 07:42
autor: Fusiu
Jeju Kathi kiedy on Ci tak urósł <shock>

Piękny jest <zakochana>

Re: Antonio :)

: 28 maja 2014, 09:19
autor: Betuś
Urosło kocisko <zakochana> <zakochana> <zakochana>
I jaka miłość kwitnie... <serce> <serce> <serce>

P.S. Mam jednak nadzieje, ze ta migrena Ci przejdzie szybciej.

Re: Antonio :)

: 28 maja 2014, 12:18
autor: ozon
Kathi pisze:Antonio na dobranoc :aaa: z Panciem <mrgreen>
Dla mnie, co prawda, na "dzień dobry" i dwa dni później, ale widok tak samo przyjemny :-) :kwiatek: Ale oczywiście wiem, ciiiiiicho sza <lol>

Re: Antonio :)

: 28 maja 2014, 13:38
autor: Kathi
Fusiu pisze:Jeju Kathi kiedy on Ci tak urósł <shock>
<zakochana>
Na prawde urósł? Bo mi sie ciagle wydaje ze on stoi w miejscu, <mrgreen> Caly czas taki chudzielec ;-))
Milo slyszec ze rosnie :-D
Jennefer pisze:Ale on misiasty jest a jak mu sie zmywanie podoba <mrgreen> No i spory juz jest :ok:
Spory? To dobrze - bo wedlug mego oka jest taki sam - czyli dzieciuch i maly szczypior <lol>
A co do miziania to pozostawiam bez komentarza <mrgreen>
Betuś pisze: P.S. Mam jednak nadzieje, ze ta migrena Ci przejdzie szybciej.
Z migreny pozostaly sladowe czastki bólu <mrgreen> Czasem coś tam w skroni zapulsuje mocniej, ale zyje i mam sie dobrze <mrgreen> za dwa dni nie bede o migrenie pamietac :radocha:
ozon pisze:
Kathi pisze:Antonio na dobranoc :aaa: z Panciem <mrgreen>
Dla mnie, co prawda, na "dzień dobry" i dwa dni później, ale widok tak samo przyjemny :-) :kwiatek: Ale oczywiście wiem, ciiiiiicho sza <lol>
Cicho szzzaaa <gwiżdże> <oops>