Strona 42 z 471
Re: Pyza
: 21 cze 2014, 21:49
autor: Audrey
Ojejku, jak Wy razem pięknie wyglądacie. <serce>
Ciekawe, czy wraz z kubraczkiem tulenie się Pyzuni minie.
Re: Pyza
: 21 cze 2014, 22:05
autor: Sonia
Biedna Pyzunia

ale to tylko dla jej dobra.
Za to macie piękne wspólne przytulające fotki, a ostatnia najfajniejsza

Re: Pyza
: 22 cze 2014, 22:52
autor: Betuś
Jutro wspaniały dzien <mrgreen> Poniedziałek <ok>
Bede czekac na dobre wieści <ok>
Pyzuniu, glowa do gory kocino

Śliczne zdjecia masz ze swoją Pancia :-)
Re: Pyza
: 23 cze 2014, 16:52
autor: Betuś
Jak tam Pyza?
Mysle o Was

Re: Pyza
: 23 cze 2014, 16:54
autor: Fusiu
Betuś pisze:Jak tam Pyza?
Mysle o Was

No właśnie. Czekamy na dobre wieści!
Re: Pyza
: 23 cze 2014, 17:30
autor: PyzowePany
Kochane moje
W sumie to nie wiem jeszcze za bardzo, co napisać... Wizyta u weta musiała zostać przełożona na jutro na 10 rano, bo nie dało rady inaczej zgrać godzin pracy, kubrak może być już zdjęty, to jest ta dobra wiadomość, zła jest natomiast taka, że mąż znalazł rano w rozetce Pyzy qpala
Nie wiemy, czym to mogło być spowodowane. Mamy jeden typ, otóż w nocy Pyza dojrzała przez okno wychodzące na ogródek wielkiego kocura <strach> Wystraszyła się okrutnie, syczała i warczała jak kobra <strach> <strach> Jak myślicie, czy to mógłby być powód?
Re: Pyza
: 23 cze 2014, 17:43
autor: yamaha
Przepraszam za takie szczegolowe pytanie....
Czy to jeden "bobek" czy cala kupa ? <oops>
Re: Pyza
: 23 cze 2014, 17:44
autor: Mago
Mogła kicia ze stresu zrobić kupkę.
Re: Pyza
: 23 cze 2014, 17:46
autor: Fusiu
Obserwowałabym uważnie. Jednorazowy incydent może nie oznaczać nic konkretnego. Jeżeli by się powtórzyło to wtedy bym się zaczęła martwić i szukać przyczyny.
Jestem na bieżąco z tym tematem, wiec wiem jak to może wystraszyć.
Re: Pyza
: 23 cze 2014, 17:49
autor: PyzowePany
Zdecydowanie był to jeden mały bobek, wręcz ekhm bobeczek <oops>
Myśleliśmy, że po prostu przyczepił się do futerka po wizycie w kuwecie, ale kuweta była pusta...
O ludzie, czyli powiedzenie "zes...ać się ze strachu" nabiera zupełnie nowego sensu.... <strach>
Musimy na noc zacząć zaciągać rolety, biedny Pyzaczek
