Strona 414 z 530
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 22 sty 2017, 16:25
autor: elwiska3
agniecha pisze:Jak uciekł to nie tak źle

biedny koteczek , od 38,5 do gorączki daleka droga :-) albo szybko uciekł i termometr bardzo krótko mierzył ,albo wszystko ok i możesz poczekać do rana . To oczywiście tylko moje zdanie i lepiej znam się na chorych człowiekach niż kotach <oops>
Mierzyliśmy dość długo i juz pomalutku skala przeskakiwała po 0,1 stopnia. On ewidentne cos sygnalizuje ale ten wet całodobowy zaufania mojego nie wzbudza. Byliśmy tam raz jakoś tak ... obserwuje i czekam. TZ wróci za chwilkę to moze opanuje moja panikę.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 22 sty 2017, 16:26
autor: yamaha
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 22 sty 2017, 16:34
autor: agniecha
Elwisko ja bym spokojnie poczekała do rana . Skoro mówisz , że siusia , gorączki raczej nie ma to wybrałabym zaufanego weta rano , ale to Twój Karmelek i Ty najlepiej widzisz i czujesz co się dzieje . Trzymam za Was kciuki <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 22 sty 2017, 19:27
autor: Danusia
Elwirko obserwuj go dopajaj nie panikuj <diabeł> nie naśladuj ciotki Danusi , mnie to już nawet hipotermia wyszła tak zmierzyłem w Święta gorączkę Kali <roll>
Nie ma gorączki

zimne uszka i stopeczki
Siusia
Kupka była
Nie je

a czy kłaki nie powodują u niego zgagi

??
Tak kiedyś miała Kala i Ranigast 1/4 dostawała poczekaj spokojnie może go mdli
Trzymam kciuki <serce>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 22 sty 2017, 19:36
autor: elwiska3
Karmelek pozdrawia wszystkie ciocie
tak sobie własnie odpoczywa mój niejadek

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 22 sty 2017, 19:48
autor: margita
Kochany misiu ...
aż chciałoby się przytulić ... <serce> <serce> <serce>
trzymam kciuki <ok> <ok> <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 22 sty 2017, 21:21
autor: Kasik
Bidulek <serce> Poszedłbyś już coś przekąsić Karmelku

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 22 sty 2017, 22:31
autor: BabaJaga
Gdy przychodzi na głaski, a nie chowa się po kątach, to raczej nie jest aż tak źle.
Może zakłaczony i przez to przytkany nieco?
Ja, gdy coś takiego podejrzewam, podaje Colon C. Pół łyżeczki od herbaty mieszam z ok. 1/3 szklanki wody, zamieszam i odczekuję trochę, aż zrobi się rzadka galaretka. Potem mieszam ją z niewielką ilością jakiegoś lubianego smaczka , np. żarełkiem mięsnym z sosikiem (z puszki). Odtyka rewelacyjnie (przez poślizg i wzmaganie perystaltyki jelit), ale nie gwałtownie. Można też podawać bez "wkładki mięsnej", bo preparat nie ma smaku ani zapachu, a koty (przynajmniej moje) dość chętnie to zlizują.
Zdrówka kocince życzę

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 07:21
autor: elwiska3
Karmelek dalej nie je

a ja odliczam juz minuty do wyjścia chociaż pani doktor jest dopiero od 9.30. Chyba z tych nerwów tez śniadania nie przełknę .
Trzymajcie za nas kciuki <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 07:22
autor: agniecha
Trzymam <ok> <ok> <ok>