Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
i ja bym sobie tak poleżała, na czymkolwiek, byle by sie połozyć

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Monia, ale powinnaś dodać, że kotem w odpowiednim domu, czyli takim jak mają nasze forumowe misie
Broneczku, ciocia by Cię wytarmosiła, wyściskała i wycałowała
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
pieszczochy się z nich robią coraz większe ...
Bronek łazi za mną krok w krok ... a wieczorem ... widzę, że spać mu się chce ... ale nie ... czeka aż i ja do sypialni pójdę .. dopiero wtedy kładzie mi się w nogach i zasypia ze mną ...
Ostatnio TŻ musiał akcję ratunkową przeprowadzić ... mianowicie, malowałam sobie w łazience włosy ... Bronek oczywiście przy nogach ... "no nic" myślę ... nic się nie powinno stać ... i maluję dalej ... aż tu nagle ... z mojego pędzelka dwie ciapki farby spadają i widzę jak lądują na Bronusiowym futerku ...
Tak się przestraszyłam, że zaczęłam wrzeszczeć ... TŻ wpadł przestraszony, myślał że stało się coś strasznego ... a ja drę się "wymyj Bronka
!!! "
Patrzy na mnie i nie rozumie ... co ja mam na myśli
dopiero po chwili zdołałam mu wytłumaczyć, że na Bronusiowe futro spadła farba i trzeba szybko ją usunąć aby do skóry nie doszła ... No taka sytuacja ...
A tak na marginesie to nigdy nic mi nie skapnęło ... ale akurat na Bronka musiało ...
No i od teraz zakład fryzjerski dla futer zamknięty 
Bronek łazi za mną krok w krok ... a wieczorem ... widzę, że spać mu się chce ... ale nie ... czeka aż i ja do sypialni pójdę .. dopiero wtedy kładzie mi się w nogach i zasypia ze mną ...
Ostatnio TŻ musiał akcję ratunkową przeprowadzić ... mianowicie, malowałam sobie w łazience włosy ... Bronek oczywiście przy nogach ... "no nic" myślę ... nic się nie powinno stać ... i maluję dalej ... aż tu nagle ... z mojego pędzelka dwie ciapki farby spadają i widzę jak lądują na Bronusiowym futerku ...
Tak się przestraszyłam, że zaczęłam wrzeszczeć ... TŻ wpadł przestraszony, myślał że stało się coś strasznego ... a ja drę się "wymyj Bronka
Patrzy na mnie i nie rozumie ... co ja mam na myśli
A tak na marginesie to nigdy nic mi nie skapnęło ... ale akurat na Bronka musiało ...

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Wyobrażam sobie minę TZ jak wpadł do łazienki
Bronuś też pewnie był w szoku, nie bardzo świadomy co się dzieje
Zafarbowało mu futerko?
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Raczej nie ... ale ma taką malutką nieco jaśniejszą kępkę w tym miejscu i zastanawiam się czy to od tego ... czy to tylko kępka spod spodu, którą po delikatnym szorowaniu widać ...
ale tak było ... Bronuś faktycznie nie wiedział o co chodzi ... skąd taka akcja ... i po co tyle krzyku ...

ale tak było ... Bronuś faktycznie nie wiedział o co chodzi ... skąd taka akcja ... i po co tyle krzyku ...
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Przyznaj sie, ze Ci sie Django Dorszki spodobal i chcialas sobie takiego zrobic
Bronusiu, misiaczku
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
O rany, ale akcja 
U nas jedyna sytuacja, że łazienka zamknięta dla kotów to właśnie moje farbowanie włosów. Prawo Murphy'ego...

U nas jedyna sytuacja, że łazienka zamknięta dla kotów to właśnie moje farbowanie włosów. Prawo Murphy'ego...
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
no teraz to już nie ma szans aby w łazience koty ze mną przebywały podczas takich zabiegów ... podobnie jak przy myciu wanny czy kibelka - tu się pilnowałam ...
a przy malowaniu włosów - taka wpadka ... taka byłam pewna że farba nie skapnie ...
Co do Django ... to przepiękny kot ...
nie ujmując Bronusiowi ... noooo taki czorcik fajny by był ...
kocham Cię Bronusiu ... i Twój niebieski kolor

a przy malowaniu włosów - taka wpadka ... taka byłam pewna że farba nie skapnie ...
Co do Django ... to przepiękny kot ...
nie ujmując Bronusiowi ... noooo taki czorcik fajny by był ...
kocham Cię Bronusiu ... i Twój niebieski kolor
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Ale akcja, dobrze że nie złapało 
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Dobrze że na Bronusia cała miseczka z farbą nie spadła
swoją droga jak ja kiedyś farbowałam włosy w domu i wchodziła moja Lalunia do łazienki, to zapach od razu ją odrzucał, widziałam tylko jak niucha, marszczy nosek i odwraca się na pięcie
Nawet jak łaziłam z tym ustrojstwem na głowie i podchodziłam do niej to wąchała i oddalała się z niesmakiem 