Strona 416 z 530
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 12:05
autor: Dorszka
Też pomyślałam o gardle/krtani od razu, mam nadzieję, że i antybiotyk Karmelek dostał.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 12:09
autor: BabaJaga
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 12:13
autor: Kamila
Ja też cisnę <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> za biednego Karmelka i jego zdrówko <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 12:26
autor: elwiska3
Tak chyba dostał Karmelek antybiotyk :-) myślę, że ten 3 bohomaz to własnie to.
Zjadł sobie troszkę chrupek Karmelek :-) mokre ma w 2 miseczkach, ale tylko podchodzi, powącha i nie chłepta sosiku.
Może później ... bo to ulubione śmieciowe jedzonko.
Jest też troszkę aktywniejszy. Był na biurku Tosi, zobaczył co robię i teraz leży w salonie i rozgląda się.
Ale kciukajcie <ok> i myślcie ciepło nadal

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 12:38
autor: PyzowePany
Melusiu nie choruj już, zjedz coś, te postanowienia noworoczne o odchudzaniu to głupie są (coś o tym wiem <oops>

)

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 17:11
autor: margita
i ja mocno trzymam kciuki ...
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 18:22
autor: elwiska3
Wyniki badań Karmelka
Pani doktor własnie wysłała mi wyniki.
Jutro lub pojutrze kolejna wizyta u lekarza.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 19:53
autor: ozon
Dopiero doczytałam, ale szybciutko też zaciskam kciuki z całej siły. Melciu, zdrowiej chłopaku, zdrowiej

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 20:34
autor: Kasik
Ja to tylko mogę dalej kciuki trzymać bo się nie znam <ok> <ok> <ok>
Zdrowiej Karmelku

<serce>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 23 sty 2017, 20:44
autor: elwiska3
Kasik pisze:Ja to tylko mogę dalej kciuki trzymać bo się nie znam <ok> <ok> <ok>
Zdrowiej Karmelku

<serce>
<mrgreen> Trzymaj trzymaj
Pani doktor powiedziała że wyniki watrobowo-nerkowe są ok.
Morfologia wskazuje na infekcję - Karmelcio albo się przeziębił albo go zaraziliśmy
Już dwa razy widziałam go dziś przy miseczce i oby tak mu zostało. Wypił też sosik z mokrego jedzonka.