Bentley - niebieski brytyjczyk
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
HO,HO,HO <santa1> <lol>
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Patrzę i patrzę na te fotki i nie wiem, czy Bentley jest zadowolony we wdzianku mikołaja, czy go nie znosi <lol> Lenka, jak myślisz?
Ja jednak wolę Bentleyka z niebieską muchą albo w niebieskich szelkach
Ja jednak wolę Bentleyka z niebieską muchą albo w niebieskich szelkach
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Ja myślę, że jednak dobrze, że zwierzaki nie mówią <lol> . Bentley zniósł to z godnością, gdyby się wyrywał to na pewno bym zrezygnowała z ubierania. Kilka zdjęć, pół opakowania Thrive i "wilk syty i owca cała" <lol>AgnieszkaP pisze:Patrzę i patrzę na te fotki i nie wiem, czy Bentley jest zadowolony we wdzianku mikołaja, czy go nie znosi <lol> Lenka, jak myślisz?
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Przy takiej argumentacji i Luna dałaby się wcisnąć w ten kubraczek <lol>Miss_Monroe pisze:(...)pół opakowania Thrive i "wilk syty i owca cała" <lol>
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Co za poświąteczny Mikołaj <lol>
Gratuluję kolejnej wygranej! Robicie z Bentleyem furorę
Gratuluję kolejnej wygranej! Robicie z Bentleyem furorę
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentleyek cudnie wygląda w tym mikołajkowym wdzianku <zakochana> 
- iwus
- Posty: 697
- Rejestracja: 21 sie 2013, 22:12
- Płeć: kobieta
- Skąd: Oleśnica
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentley jest niesamowity <zakochana> A pozować potrafi perfekcyjnie
Nie dziwię się, że wygrywa konkursy <mrgreen>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentuś znowu przychodzi do mnie w środku nocy i śpi na poduszce wciskając swój nosek w szyję. Nad ranem ugniata mi rękę głośno przy tym mrucząc i z rannej kawy robi się dość póżna kawa. Bródka całkowicie mu zarosła sierścią, na brzuszku jest lepiej, niż było. To bardzo kochany i wrażliwy kot z ogromnym serduszkiem. Znowu urządza wieczorne, szalone gonitwy, gdzie na zakrętach pupa nie zmierza dokładnie tam, gdzie reszta ciała.
Przytył 150g, wrócił mu apetyt i Moonlight do łask zjadamy na raz, aby przypadkiem nic się nie zmarnowało. Ostatnio nauczył się ściągać obrus ze stołu, tylko wcześniej wypatruje, czy dużo atrakcyjnych rzeczy na nim stoi.
Chrapie tak głośno, że mnie budzi, ale nie mam serca go ruszyć, gdy jak śpi jak zabity na mojej poduszce (a tak dawno tego nie robił), a ja rano budzę się z bólem karku.
Już trzy razy przyłapałam Bentleya jak topi myszkę w fontannie...może to takie kocie Voodoo <lol> ? Mam nadzieję, tylko, że nie wyobraża sobie przy tym mnie.
Ostatnio Bentley znalazł sobie nowe miejsce do spania, tj. w brodziku. Siedzi przed nim, nawołuje mnie, przychodzę, pokornie rozkladam mu ręcznik pod prysznicem i po chwili Bentley układa się do snu śpi. Wczoraj była u mnie moja mama, poszła do toalety i nagle słyszę "Rany boskie! Bentley! Prawie zawału dostałam, gdzie Ty leżysz?" Po chwili słyszę "Córcia może ja zgaszę światło, bo on na mnie tak dziwnie patrzy?" . Nikt przecieź nie lubi być budzony <lol> !
I co najważniejsze, zaczął pyskować...i to jak bezczelnie <mrgreen> !
Przytył 150g, wrócił mu apetyt i Moonlight do łask zjadamy na raz, aby przypadkiem nic się nie zmarnowało. Ostatnio nauczył się ściągać obrus ze stołu, tylko wcześniej wypatruje, czy dużo atrakcyjnych rzeczy na nim stoi.
Chrapie tak głośno, że mnie budzi, ale nie mam serca go ruszyć, gdy jak śpi jak zabity na mojej poduszce (a tak dawno tego nie robił), a ja rano budzę się z bólem karku.
Już trzy razy przyłapałam Bentleya jak topi myszkę w fontannie...może to takie kocie Voodoo <lol> ? Mam nadzieję, tylko, że nie wyobraża sobie przy tym mnie.
Ostatnio Bentley znalazł sobie nowe miejsce do spania, tj. w brodziku. Siedzi przed nim, nawołuje mnie, przychodzę, pokornie rozkladam mu ręcznik pod prysznicem i po chwili Bentley układa się do snu śpi. Wczoraj była u mnie moja mama, poszła do toalety i nagle słyszę "Rany boskie! Bentley! Prawie zawału dostałam, gdzie Ty leżysz?" Po chwili słyszę "Córcia może ja zgaszę światło, bo on na mnie tak dziwnie patrzy?" . Nikt przecieź nie lubi być budzony <lol> !
I co najważniejsze, zaczął pyskować...i to jak bezczelnie <mrgreen> !
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Czyli wszystko wraca do normy
Z czego bardzo się cieszę <tańczy>

Z czego bardzo się cieszę <tańczy>