Strona 417 z 452
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
: 02 lis 2017, 21:04
autor: yamaha
Margitko, nie martw sie na zapas, zobaczysz jutro u weta. Moze po prostu taki okres, ze duzo pije Misio.....

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
: 02 lis 2017, 21:11
autor: asiak
Margitko, jak on tak dużo siusia, to może nie ma potrzeby zabierania kuwety. Jak się napije, to zaraz będzie siusiał i złapiesz mocz.
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
: 02 lis 2017, 21:16
autor: margita
asiak pisze: ↑02 lis 2017, 21:11
Margitko, jak on tak dużo siusia, to może nie ma potrzeby zabierania kuwety. Jak się napije, to zaraz będzie siusiał i złapiesz mocz.
no właśnie też tak myślałam, tylko nie wiem czy woda nie rozrzedzi siuśków ...
on jak się napije to zaraz, po chwili do kuwety idzie ... więc nie byłoby problemu ze złapaniem siuśków
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
: 02 lis 2017, 21:18
autor: asiak
Na tym to się akurat nie znam

Może Dorotka zajrzy, to podpowie.
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
: 02 lis 2017, 22:10
autor: Dorszka
Ale chodzi o to żeby ten mocz był taki jak zawsze. Zapewne będzie rozrzedzony, bo 6-7 kulek to naprawdę sporo, ale właśnie chodzi o to żeby zobaczyć ciężar właściwy itp.. Ja wody nigdy przed badaniem nie zabierałam, moja lekarz każe tylko zabierać jedzenie na 12 godzin przed badaniem.
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
: 02 lis 2017, 22:11
autor: margita
Dziękuję

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
: 03 lis 2017, 07:47
autor: asiak
Margitko, jak znajdziesz chwilkę, daj znać jak poszło?

Mam nadzieję, że udało się złapać siuśki

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
: 03 lis 2017, 08:23
autor: margita
No niestety ... W nocy zabrałam kuwetę aby był mocz po nocy ... i jak się domyślałam zrobił siusiu w kąciku pokoju na podłodze. To była 3.00 w nocy. Obudziły mnie pazurki. No to pomyślałam, że teraz już wytrzyma do rana. Wtedy zabrałam wodę i kuwetę. Jednak znów nie wytrzymał i znów nad samym ranem przed 6.00 zrobił siusiu w tym samym kąciku. I znów usłyszałam tylko drapanie. No więc od tej pory już nie śpię. Chciałam go już pilnować. Ale on z tych chyba nerwów, bo i strasznie głodny ... dodatkowo zwrócił troszkę śliny. To już pewnie nic dobrego.
Udostępniłam szybko wodę bo jak pił to tego nie było. No i czekam na podejście do kuwety, ale on teraz bardziej koncentruje się na pustej misce od jedzenia niż na kuwecie.
Źle to rozegrałam niestety.
Ale będę łapać do skutku ...
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
: 03 lis 2017, 09:04
autor: MoniQ
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
: 03 lis 2017, 09:28
autor: margita
9.00 rano - udało się złapać mocz. Teraz jeszcze pobranie krwi ... boję się ...
Biedny Bronuś ... głodny strasznie i nie rozumie czemu Pańcia go głodzi ...
