Strona 419 z 452

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 03 lis 2017, 21:14
autor: margita
:kiss:


obudził się, poszedł do kuwety, wskoczył do wanny się napić i oczywiście stoi pod drzwiami i chce wyjść na dwór. Jakby nic się nie działo ... jakby jasno na dworze było, ciepło ... no wycieczkowicz się znalazł ... :)

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 03 lis 2017, 22:38
autor: Sonia
Bronuś pewnie pije jak smok, bo okres kaloryferowy go suszy, a potem sika więcej, bo Pańcia w domu to posprząta, a tu go o jakieś choróbska posądzają :kotek:
U nas też, jak jesteśmy w domu to jest więcej kulek do sprzątania, a jak jesteśmy w pracy, to towarzystwo chyba śpi i nie chce im się dupki ruszyć do kuwety, żeby siku zrobić i dopiero idą, jak ktoś wróci do domu.

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 11:11
autor: margita
Sonia pisze: 03 lis 2017, 22:38 Bronuś pewnie pije jak smok, bo okres kaloryferowy go suszy, a potem sika więcej, bo Pańcia w domu to posprząta, a tu go o jakieś choróbska posądzają :kotek:
U nas też, jak jesteśmy w domu to jest więcej kulek do sprzątania, a jak jesteśmy w pracy, to towarzystwo chyba śpi i nie chce im się dupki ruszyć do kuwety, żeby siku zrobić i dopiero idą, jak ktoś wróci do domu.
:kiss: pobożne życzenie Soniu



TO CUKRZYCA !!!

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 11:34
autor: Kamila
Ojej Margitko, to jest diagnoza weta, tak wykazały wyniki? :strach: :strach: :strach: Biedny Bronuś :kotek: i Ty :hug: . Jak to się leczy?

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 11:52
autor: margita
Wyniki wskazały cukrzycę
Nerki, wątroba i coś jeszcze chyba trzustka - bardzo dobrze.

Według weta bardzo dobrze że szybko zareagowaliśmy.
Karma dla cukrzyków, zastrzyki insulinowe 2 x dziennie i stała kontrola, wyniki ...
Ruch i lekkie zrzucenie wagi wskazane ...

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 11:52
autor: Kasik
O rany, Margitko :hug: Jakoś tego nie spodziewałam się w ogóle, ale co ja się znam :((((

Coś więcej wet Ci powiedział? Trzymam kciuki żeby Bronusia udało się ustabilizować i cieszył się długim i spokojnym zyciem :serce: :kotek: Bardzo się martwię, nie wiem jak się leczy koty cukrzycowe :((((

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 11:54
autor: Kasik
Ach, razem pisalysmy. To dobrze, że reszta OK :serce:

Kciuki, kciuki, kciuki :kciuki: :kotek:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 12:17
autor: margita
Też się cieszę że reszta OK :mrgreen:
Wet tyle wiadomości mi przekazywał, ale widział że byłam w lekkim szoku ... kazał mi się z tematem na spokojnie zapoznać, poczytać, oswoić i jesteśmy umówieni na poniedziałek w celu szkolenia robienia zastrzyków i dalszym programem postępowania. Na teraz ... karma dotychczasowa odstawiona, wprowadzona dla cukrzyków i ustalenie dawki insuliny i od poniedziałku wstrzykiwanie ...
Zdecydowałam się na tzw. pena do wstrzykiwań bo ze strzykawką byłoby znacznie trudniej ... no i zamówienie strzykawek, insuliny itd ...
jestem dobrej myśli ... wszystko dla ludzi ... opanuję to ... :ok:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 12:39
autor: yamaha
Ah ah ah :((((

No ale jak sie jest TAKIM SLODZIAKIEM to moze i "normalne" ze sie ma duzo cukru w sobie :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc:
:kciuki: :kciuki: Margitko, za owocne leczenie :kciuki: :kciuki:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 12:41
autor: elwiska3
Broneczku ciocia mocno zaciska kciuki za pomyślne leczenie :kciuki: oby udało się ustabilizować cukier :kciuki: :kciuki: :kciuki: