Bardzo Ci Anitko dziękuję za pamięć
U chłopaków wszystko dobrze i bez zmian, no może z wyjątkiem wagi Jabbarka <lol>
Chociaż nawet i ta, ostatnio stanęła w miejscu, (na całe szczęście, bo 6.800 na liczniku <shock> ) ale to pewnie dlatego, że Mały jest baaardzo wierny swojej dziecięcej karmie i dosypanie mu, choć niewielkiej ilości czegoś innego od razu skutkuje strajkiem na suche <lol> Ma to też oczywiście swoje plusy, Tofisiowa miska zawsze jest pełna, bo On z kolei suche traktuje jako zło konieczne

Za to oboje uwielbiają mokry mymłon <mrgreen>
Stosunki pomiędzy chłopakami określiłabym na poprawne, w porywach dobre.
Tofiś to taki włóczykij i gaduła, pół dnia wędruje po całym domu, od nas - do moich rodziców, którzy mieszkają piętro niżej i z powrotem :-> Często też zachęca Jabbarka do zabawy. Jabuś z kolei to okropny śpioch i leń <lol> Ale kiedy już sobie tak dobrze poje i akurat ma ochotę, to daje się wciągnąć w zabawę z Tofikiem, wtedy lepiej usunąć się im z drogi, bo jak dwa bombowce biegają po całym domu <lol> Oczywiście fajniej jest, jak Dżabolo goni Misia, paca go łapką, napada na zadek, podgryza, zagryza, aż futro leci. Kiedy jednak role się odwracają, Jabuś co sił w nogach biegnie do mnie i wydaje się krzyczeć, maaamo, ratuj <lol>
Tacy są różni, a oboje strasznie kochani <serce> Moje Misiaki słodkie <serce>