: 28 lut 2012, 12:59
Baaaardzo dziekujemy za cieplutkie słowa :-P
A wczoraj wieczorem miałysmy z Lunia mały wypadek. Gdy szłam pod prysznic, słyszę że mała idzie do kuwety, potem zakopuje i nagle cisza.. to jak dla mnie było dziwne :-P więc wyszłam zobaczyć co się dzieje. Patrze a jeden bobek przed kuwetą, a Lunia jakaś zgarbiona z niewyraźną miną.. Biorę ją, a jej z dupki wisi qupa.. (wybaczcie że o takich tematach dziś <lol> ) Wziełam ją pod umywalkę, wyczyściłam pupsko i łapki bo oczywiście już zdążyła "zakopać" tą qpencję która była przed kuwetą rozmazując ją po podłodze..
Mam nadzieję że tak się czasem zdarza i że nic sie nie dzieje. Wydaje mi się że była niecierpliwa i szybko wylazła gdy wszystko szybko nie chciało wyjść i wisiało na włosku.
Ale gdybyście widziały jej zdziwioną minę.. taka biedna myszka moja.
Potem oczywiście przez pół godziny się myła i dalej zaczęła szaleć <lol>
A wczoraj wieczorem miałysmy z Lunia mały wypadek. Gdy szłam pod prysznic, słyszę że mała idzie do kuwety, potem zakopuje i nagle cisza.. to jak dla mnie było dziwne :-P więc wyszłam zobaczyć co się dzieje. Patrze a jeden bobek przed kuwetą, a Lunia jakaś zgarbiona z niewyraźną miną.. Biorę ją, a jej z dupki wisi qupa.. (wybaczcie że o takich tematach dziś <lol> ) Wziełam ją pod umywalkę, wyczyściłam pupsko i łapki bo oczywiście już zdążyła "zakopać" tą qpencję która była przed kuwetą rozmazując ją po podłodze..
Mam nadzieję że tak się czasem zdarza i że nic sie nie dzieje. Wydaje mi się że była niecierpliwa i szybko wylazła gdy wszystko szybko nie chciało wyjść i wisiało na włosku.
Ale gdybyście widziały jej zdziwioną minę.. taka biedna myszka moja.
Potem oczywiście przez pół godziny się myła i dalej zaczęła szaleć <lol>