Liluś, TŻ jeszcze śpi, więc ja do Ciebie tak szybciutko.
Po pierwsze jeszcze Ci w tym miesiącu nie mówiłam, że Cię kocham. No to Ci mówię: LILUŚ JA CIĘ KOCHAM. Po drugie, z tymi człowiekami to już tak jest, najpierw kotki, kotki, a jak coś trzeba zrobić, to... No, sama wiesz. Ale ja ciągle prowadzę negocjacje z Tajgą, czy by nie chciała takiej fajnej koleżanki. Jak się zgodzi, to się Liluś jakieś porwanko zorganizuje i już! Maggie też ze sobą weźmiemy, jeśli tylko będzie miała ochotę. A żeby Zosi nie było smutno, to będziemy z nią przez skype'a gadać i fotki wysyłać.
Tylko wiesz, Liluś, u nas miejsca mało, ale oglądałam ostatnio takie pięęęęękne mieszkanie, w sam raz dla kotów. Tylko to by trzeba było pół bańki mieć... No to by trzeba było jakiś napad na bank zorganizować, ale czy my we cztery byśmy rady nie dały? No sama powiedz
Oho, TŻ wstał, też sobie moment znalazł, jak my tu takie ważne sprawy omawiamy <mrgreen> Ale Liluś, nic się nie martw, jak loggii nie będzie, to ja będę Tajgę intensywniej przekonywać.
Głaszczę Cię delikatnie,
Asia