Strona 43 z 471
Re: Pyza
: 23 cze 2014, 17:52
autor: yamaha
Jak najbardziej ze strachu moze byc.

Re: Pyza
: 23 cze 2014, 18:05
autor: Betuś
Moim zdaniem bardzo sie wystraszyła i stad ta niespodzianka w rozecie. Chyba, ze chciala cos zostawić w kuwecie, ale sie przyczepilo... Po jednorazowym incydencie trudno powiedziec.
Re: Pyza
: 23 cze 2014, 19:59
autor: Łatka
Śliczna kicia <serce>
Świetnie wygląda w tym znienawidzonym kubraku <zakochana>
A mam pytanie w jakim ona jest wieku bo nasza łatka ma prawię 5 miesięcy i tez chcemy ją wysterylizować musimy się z wetem dogadać o termin. Ciekawe czy też będzie taka obrażona <lol>
Re: Pyza
: 23 cze 2014, 20:14
autor: asiak
Re: Pyza
: 23 cze 2014, 20:29
autor: PyzowePany
Łatka pisze:
A mam pytanie w jakim ona jest wieku bo nasza łatka ma prawię 5 miesięcy i tez chcemy ją wysterylizować musimy się z wetem dogadać o termin.
Ciekawe czy też będzie taka obrażona <lol>
Pyza dzisiaj kończy 9 miesięcy <zakochana>
Myślę, że im szybciej tym lepiej- również dla was, my czekaliśmy na pierwszą rujkę, ale się nie doczekaliśmy <lol>
Zresztą mądrzejsi od nas nam radzili, że nie ma to większego sensu

Obraza i foch jest praktycznie gwarantowany <lol>
Betuś pisze:Moim zdaniem bardzo sie wystraszyła i stad ta niespodzianka w rozecie.
Chyba, ze chciala cos zostawić w kuwecie, ale sie przyczepilo...
Po jednorazowym incydencie trudno powiedziec.
Sprawdziliśmy tę opcję, ale kuweta była puściutka po nocy, więc chyba nie o to chodziło... Po prostu się bidulka wystraszyła kocura, taka nasza boidoopka kochana to <zakochana> <zakochana>
Re: Pyza
: 23 cze 2014, 21:34
autor: Łatka
No przeczytałam wszystkie mądre rady z wątku kastracja i przy kolejnej wizycie i my umówimy się na zabieg jak trza to trza
Wytrwałości dla Pyzy i dużo zdrówka oraz głaski na poprawę humoru

Re: Pyza
: 24 cze 2014, 11:23
autor: PyzowePany
Byliśmy u weta

Brzuszek wygląda pięknie, jeden strupek został, bo go już zdążyła potraktować językiem <roll>
Incydent bobkowy się nie powtórzył, więc widocznie zareagowała tak na kocura
Kubraczek zdjęty, kot szczęśliwy, a ja smutna, bo skończyły się dwugodzinne przytulanki

Re: Pyza
: 24 cze 2014, 11:28
autor: yamaha
<lol> Jak Ci sie mocno zateskni, to HOP kota na godzinke w kubraczek i wyprzytulasz za wszystkie czasy
(zartuje oczywiscie, prosze nie meczyc kota <mrgreen> )
Re: Pyza
: 24 cze 2014, 11:31
autor: Betuś
Super wieści :-)
A Pyzie zawsze mozesz pokazac kubraczek i powiedziec " choc na tulenie, bo założę..." <lol>
Re: Pyza
: 24 cze 2014, 11:32
autor: Beate
Szkoda ,że przytulanek brak
Widać Pyza była interesowna

i te przytulanki to była prośba o zdjęcie kubraczka :-)
Ale dobrze ,ze wszystko O.K
