No co, to przecież nie ta słodka, śliczna kotunia zrzuciła wieszak. Na pewno nie. <lol> <lol> <lol>
Re: Arya i Eddie
: 11 maja 2015, 22:43
autor: Monic
U mnie też Timon jest leniuszkiem i jak coś upoluje (w sensie ja mu podłożę pod pyszczek) to już nie puści tylko miętosi w łapkach, Tamirka zdecydowanie lubi biegać;-)
Filmik super, ależ on rośnie, piękny jest:-) A wieszaczek...przecież to oczywiste, że zepsuł się sam, przecież nie słodki kotek:-P
Re: Arya i Eddie
: 12 maja 2015, 14:51
autor: nmin
Skoro już mowa o niewinnych kotkach i rzeczach robiących się "same", to patrzcie, jak się biednemu spacerującemu powolutku koteczkowi dywanik SAM dostał pod łapki i pojechał z nim przez pół pokoju!
(koteczki już dobrze wiedzą, że jak na niego wbiegną, to pojedzie <diabeł> )
Re: Arya i Eddie
: 12 maja 2015, 15:34
autor: MoniQ
Hehehe, no przecież wiadomo, że dywaniki tylko czekają aż kotek będzie przechodził.... Idzie sobie taki niewinny kiciuś do miski a tu dywanik hyc pod nogi
Re: Arya i Eddie
: 12 maja 2015, 15:36
autor: yamaha
Gdzie tez to sprzedaja takie zlosliwe dywany ?
Pewnie znowu te Szwedy tak wyprodukowali
Re: Arya i Eddie
: 12 maja 2015, 15:47
autor: PyzowePany
ahahhahahaa toż to prawdziwy Guilty Cat
Rośnie konkurencja dla słynnego winowajcy <lol> <lol>
Jakby ktoś nie kojarzył filmiku- wrzucam, polecam oglądać od 00:27 <mrgreen> <mrgreen>
Re: Arya i Eddie
: 12 maja 2015, 16:04
autor: MoniQ
O mamo
Re: Arya i Eddie
: 12 maja 2015, 16:06
autor: yamaha
<serce> Jerzu jaki on bidulinek siedzi wystraszony na tej komodzie
Az mi go zal...
Mam nadzieje, ze sie przestraszyl spadajacego pudelka z ziemia, a nie ze sie boi wlasciciela...
Re: Arya i Eddie
: 12 maja 2015, 16:37
autor: Beate
Bidulinek
Re: Arya i Eddie
: 12 maja 2015, 17:10
autor: MoniQ
Oj, może on faktycznie wystraszony.... a ja tak się z niego śmiałam....