Strona 43 z 75

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 19 sie 2016, 12:33
autor: Danusia
No tak to spokojnie można jechać na urlop :ok: <mrgreen>
My się niestety dzielimy albo wszyscy razem całą bandą :-)

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 19 sie 2016, 12:41
autor: jasminka
Zuch dziewczyna :-) wypoczywajcie :ok:

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 29 sie 2016, 20:41
autor: agniecha
Najpierw będzie o moich przydomniaczkach :-) Moi rodzice mieszkają na wsi , czasami odwiedzała ich czarna kotka , ale ostatnio długo jej nie było . Pojawiła się w sobotę i pierwsze co rzuciło mi się w oczy to jej wyciągnięte cycuchy . Dostała michę jedzenia , bo u mamy jakieś puszki awaryjne zawsze są i kiedy zaczęła się " zbierać do wyjścia " poszłam za nią . Rodzice mieszkają na " końcu świata " obok nich jest stary ,opuszczony dom , tam poszła kotka i wcale nie uciekała tylko szła przodem :kotek: Przedarłam się przez krzaki i trawę do kolan , a ona zaczęła nawoływać , z jamy wykopanej pod rozpadającymi się klatkami na króliki wyłoniło się malutkie czarne kociątko i podeszło do mnie <shock> wyglądało na jakieś cztery tygodnie , było kotką i miało okropny koci katar :(((( oczka i nosek pokryte zielonymi smarkami i strupami . Ona się mnie nie bała . Wróciłam do domu , wzięłam fiolki z solą fizjologiczną , gaziki i córkę do pomocy i poszłyśmy do maluszka . Umyłam nosek , oczka i zostawiłam z mamą , ale nie dawało mi to spokoju , więc po rozmowach z moją rodzicielką ustaliłam , że zabieram malucha razem z jego mamą do rodziców . Rano kotka była znowu pod domem rodziców , więc zaopatrzona w wyścielone pudełko , które miało pomieścić koteczkę i jego mamę poszłam do opuszczonego domu , ale tym razem kocica nigdzie mnie nie prowadziła tylko stała na podwórku i gapiła się na mnie :-o Zawróciłam w stronę domu , a kotka dziarskim krokiem pobiegła w stronę tarasu który jest obstawiony ogromnymi donicami z tujami . Odchyliłam drzewka i zobaczyłam parę zaropiałych ślepków patrzącą na mnie <shock> Wyjęłam to maleństwo , ale w donicy coś kichnęło , więc zajrzałam znowu , a tam były jeszcze dwie takie zasmarkane kruszyny <shock> Kotka w nocy kiedy ja podjęłam decyzję , że ją zabiorę przeniosła swoje maleństwa do domu który ją nakarmił i nie skrzywdził :kotek: Trzy czarne maleństwa , zaropiałe , zasmarkane i syczące na mnie straszliwie ( przepraszam dwa syczą i plują , a jedno idzie jak oswojone ) . Wymyłyśmy im z Paulą oczka i noski , jedno maleństwo miało oko pokryte brązową skorupą i bałam się , co odkryję jak ją zdejmę , ale po rozmoczeniu przez dłuższą chwilę pod spodem znalazła zupełnie ładne oczko :-) była niedziela , więc dzisiaj pojechałam do weta po antybiotyki i krople do oczu . Maluszki ważą po około 400 gram i jest jedna dziewczynka ( ta odważna ) jeden chłopiec i jedno nie wiem co , bo tak podkula ogonek , że nie mogłam zajrzeć . Zastrzyki z antybiotyku podałam , oczy zakropiłam , zostawiłam jedzenie dla kotki i babcię na straży :-) Resztą też się zajmę kiedy przyjdzie czas :-) Nie mogę przecież zawieść zaufania jakim obdarzyła nas kotka . Ale się rozgadałam <oops>

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 29 sie 2016, 20:48
autor: jasminka
<pokłon>

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 29 sie 2016, 20:56
autor: Danusia
Agniecha kochana masz prawdziwe Kocie serducho jak widać coraz nas więcej w tym Klubie Dorszkowym Kocio Zakręconych <pokłon> <serce>

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 29 sie 2016, 22:34
autor: PyzowePany
<pokłon> <pokłon> <pokłon> <pokłon>

Wielkie uściski dla Ciebie i córci :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 29 sie 2016, 22:53
autor: ozon
Chyba koty z całej Polski już wiedzą, że o pomoc to najlepiej zwrócić się do Agilisowych Dziewczyn, miejcie więc wszystkie oczy szeroko otwarte <aniołek>

Agnieszko <pokłon>

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 30 sie 2016, 07:20
autor: agniecha
Teraz moje dziewczyny :-) wczoraj były bardzo dzielne u weterynarza i po dokładnych oględzinach zostały zaszczepione :kotek: :kotek: Trochę się szczepienie przeciągnęło przez Tośkowe problemy z pęcherzem i operację , ale teraz moja koteńka kwitnie :-) zaokrągliła się , apetyt ma doskonały , wyniki moczu idealne i jest radosna jak skowronek , brzuszek zarasta , blizny prawie już nie widać . Oby tak dalej :-) Pisałam kiedyś , że moje koty same skracają tylne pazury , na dowód zdjęcie Tosi :-)


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 30 sie 2016, 07:55
autor: Sonia
Co za historia z tymi kotusiami, dobrze, że koteczka zdecydowała się Wam zaufać :ok:
Dziewczynki za to wyglądają kwitnąco <zakochana> :kotek: :kotek:

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 30 sie 2016, 08:02
autor: Danusia
Pięknie wygladają Nasze Kuzyneczki <lol> i najważniejsze ,ze są zdrowe :radocha: :radocha: z czego ciocia bardzo sie cieszy :ok:

Śliczne foteczki Aguś i te Agilisowe oczy <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Kremusiątko kochane <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> no i brzuchol Cleosi <serce> <serce> <serce> :mdleje: :mdleje:

:kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: