Strona 43 z 349

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 18 maja 2015, 21:18
autor: Kajtek
Asiu, pewnie go coś ugryzło w plecki.To na pewno nie od robaków :-) Dezynfekuj i sprawdzaj czy nie zbiera się wydzielina.Możesz też posmarować maścią antybiotykową, chociażby Tribiotykiem. Będzie OK.

To samo przydarzyło się mojemu Kajusiowi dwa czy trzy lata temu. Spał sobie na leżaku pod kwitnącym wiciokrzewem więc jestem pewna, że to był jakiś gryzący owad.

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 20 maja 2015, 09:46
autor: Fusiu
Też mam takie podejrzenie.. Wczoraj pozwolił sobie oczyścić ranę troszkę. Dziura jest na wylot jego skóry.. tzn. jak czyściłam futro obok, to ona się ruszała razem ze skórą. Cieszę się,że Bolek je i pije. Wczoraj było polowanie bo jednak chciałam pojechać do weta, no ale nie ma mocnych. Musiałby przyjechać ktoś kto łapie dzikie koty..

Ranka się zasklepia, choć nie wygląda dobrze, przez duży ubytek sierści.. zaopatrzyłam się w leki w sprayu na tego typu rany, który nie pieką po aplikacji.. będę próbowała pstrykać..

Lolek bez zmian.. zdrowy i szczęśliwy wyleguje się u mnie na trawie <zakochana> <zakochana>
A Bolesław jak na złość zawsze się wyleguje na boku z raną..a ja się denerwuję,że ją zabrudza..

No ale mam przeczucie,że po oczyszczeniu idziemy na prostą

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 20 maja 2015, 11:01
autor: asiak
Asiu, będzie dobrze... za co mocno trzymam <ok> <ok> <ok>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 20 maja 2015, 19:45
autor: Fusiu
Boleczek odkażony <tańczy> <tańczy> <tańczy>

Chłopak trenuje moją cierpliwość..ale się udało..

Chłopaki pojadły, pobiegały razem po trawce.. a teraz idzie burza i już schowały się w domku.. i to w jednym pokoju (a do tej pory każdy leżał we własnym) <ok> <ok> <ok>

Jestem dobrej myśli!

Acha! Dziś było mizianie Lola, a on leżał rozłożony kołami do góry :radocha: :radocha:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 20 maja 2015, 19:49
autor: asiak
Razem będzie im cieplej <lol>
Bardzo się cieszę, że mają swój domek, swój azyl... żaden deszcz, burza im nie groźne :kotek: :kotek:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 20 maja 2015, 20:20
autor: Fusiu
asiak pisze:Razem będzie im cieplej <lol>
Bardzo się cieszę, że mają swój domek, swój azyl... żaden deszcz, burza im nie groźne :kotek: :kotek:
Oj ja też. Asiu, czasem stoję na balkonie i wychylam się aby popatrzeć na te wystające z pokoi łepki <serce> <serce>
Zawsze mnie to rozczula <oops> <oops>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 20 maja 2015, 20:24
autor: asiak
Fusiu pisze:
asiak pisze:Razem będzie im cieplej <lol>
Bardzo się cieszę, że mają swój domek, swój azyl... żaden deszcz, burza im nie groźne :kotek: :kotek:
Oj ja też. Asiu, czasem stoję na balkonie i wychylam się aby popatrzeć na te wystające z pokoi łepki <serce> <serce>
Zawsze mnie to rozczula <oops> <oops>
:kiss:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 21 maja 2015, 09:53
autor: PyzowePany
Fusiu pisze:
asiak pisze:Razem będzie im cieplej <lol>
Bardzo się cieszę, że mają swój domek, swój azyl... żaden deszcz, burza im nie groźne :kotek: :kotek:
Oj ja też. Asiu, czasem stoję na balkonie i wychylam się aby popatrzeć na te wystające z pokoi łepki <serce> <serce>
Zawsze mnie to rozczula <oops> <oops>


Jak to wystające łebki? To oni się tam nie mieszczą <strach> ? Może trzeba im dokupić werandę <mrgreen> <mrgreen> ??
Super masz chłopaków wokół siebie Asiu, ale może jakaś dziewczynka by wam się tam przydała <mrgreen> 8-) ??

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 21 maja 2015, 10:02
autor: Fusiu
PyzowePany pisze:
Fusiu pisze:
Oj ja też. Asiu, czasem stoję na balkonie i wychylam się aby popatrzeć na te wystające z pokoi łepki <serce> <serce>
Zawsze mnie to rozczula <oops> <oops>


Jak to wystające łebki? To oni się tam nie mieszczą <strach> ? Może trzeba im dokupić werandę <mrgreen> <mrgreen> ??
Super masz chłopaków wokół siebie Asiu, ale może jakaś dziewczynka by wam się tam przydała <mrgreen> 8-) ??
Nie, nie... miejsca jest sporo :D Pewnie to domena dzikich kotów.. Z łebkiem wystającym widzą wszystko co się dzieje wokoło. Lolesławowi czasem zdarzy się zasnąć snem kamiennym i wtedy zanurza się w pokoju, ale zawsze głową do wyjścia :-)

Wczoraj po pracy, gdy zanosiłam im drugie śniadanie, a chłopaki spali w jednym pokoju, przy wyjściu aż się lekko zaklinowali, bo postanowili wyjść do mnie w tym samym momencie :kotek: :kotek:

A około 23 byłam na ganku przy dolnych drzwiach.. i co widzę? Boleczek przybiegł do drzwi i na mój widok zaczął płakać. Wyszłam do niego... a on tak strasznie się zaczął tulić do mnie <shock> .. Gdy musiałam iść, on usiadł przy szybie w drzwiach i płakał za mną.. no serce mi się kroiło ;-( ;-(

Wiem,że mają sporo...są leczone, karmione, mają swój domek i moje ręce do głaskania.. ale w takich chwilach tak bardzo mi smutno,że nie mają prawdziwego domu, gdzie podczas burzy mogłyby się schować u panci pod kołdrę ;-(

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 21 maja 2015, 10:31
autor: Sonia
Asiu pomyśl, że inne kotki nie mają tyle szczęścia co B&L :hug:

Z drugiej strony Bolek jest tak bardzo proludzki, że szkoda, że nie ma swojego ludzia na wyłączność, na pewno szybko by się przyzwyczaił do życia w prawdziwym domu, tylko wtedy Lolek zostałby sam. Jego chyba ciężko byłoby przyzwyczaić do mieszkania w domu bez wychodzenia na dwór.