Strona 43 z 196

Re: Jaskier

: 11 cze 2017, 14:13
autor: Jaskier
Zacznijmy od podstaw: Wszystko wolno każdemu, wszystko jest na miejscu i nie ma powodu do obrażania się itp
To rynna, strzałką zaznaczone miejsce, gdzie koty znikają, nie znalazłem dostępu do tego miejsca od strony strychu, wydaje się, że to miejsce, do którego jest dostęp tylko z rynny. Dookoła strome dachówki, możliwy atak tylko z drabiny. Na foto też dwa łebki kierowników budowy pilnie obserwujących dwunoga miotającego się po podwórku. Nie ma opcji sprawdzenia ilości Diabłów :)
Obrazek

Gigant w swoim więzieniu zrobionym z szafki, dokręcone na szybko znalezione płyty bo skubany był zdeterminowany by znów być na gigancie :mrgreen:
Obrazek

Climber w nowej wersji więzienia. Jak widać budowa więzienia wymagała tylko urwania drzwiczek od szafki.

Wodę miały, na podwórku stoi zawsze miska z wodą ale nie wiem czy małe mają pozwolenie zejścia z dachu. Wydaje mi się że moje z nimi spotkania to efekt przypadkowych upadków z wysokości. Tam, gdzie znalazłem Giganta i Climbera nie ma możliwości dostania się inną drogą niż desant powietrzny. Za stawianie misek z wodą w rynnie inwestor uzna mnie za wariata a raczej zależy mi, żeby mnie polecił swoim znajomym ;-)) Złapane Gigant i Climber miały miseczkę z wodą w szafce ale nie korzystały - chyba nie bardzo wiedziały po co ją im wstawiam.
Takie maleństwa mogą już jeść suchą karmę? Mam torebkę karmy, na którą Jaskier nie chce nawet patrzeć, mogę im zanieść jeśli to im nie zaszkodzi. Na razie nic koledze nie będzie przeszkadzać bo tam nie mieszka - trwa remont, problem będzie gdy się tam wprowadzi.
Nie latam z aparatem ZA KOTAMI. Muszę dokumentować etapy prac a koty łapią się "przy okazji". ;-))

Re: Jaskier

: 11 cze 2017, 15:20
autor: Luinloth
O, to zupełnie jak ja, jakich bym zdjęć nie miała robić, zawsze skończy się kotem :mrgreen:
Skoro u Was źle z fundacjami, to trzeba tylko mieć nadzieję na miękkie serce kolegi :) a co do karmy, to myślę, że nawet jeśli dzieciaki są za małe, to mamusia może skorzystać :)

Re: Jaskier

: 11 cze 2017, 19:03
autor: Jaskier
Luinloth pisze: 11 cze 2017, 15:20 Skoro u Was źle z fundacjami, to trzeba tylko mieć nadzieję na miękkie serce kolegi :) a co do karmy, to myślę, że nawet jeśli dzieciaki są za małe, to mamusia może skorzystać :)
Raczej na miękkie serce żony kolegi ;-)) Zabiorę jutro paczuszkę i zobaczymy jak to się skończy, jak nawet bezdomniaki nie będą chciały jeść Purizona to się pochlastam :mrgreen: ;-))

Re: Jaskier

: 11 cze 2017, 19:56
autor: Luinloth
Moja Eris go jadła nim przeszła na PoN, myślę że bezdomniaczki się nie obrażą :serce:

Re: Jaskier

: 11 cze 2017, 21:19
autor: Jaskier
Luinloth pisze: 11 cze 2017, 19:56 Moja Eris go jadła nim przeszła na PoN, myślę że bezdomniaczki się nie obrażą :serce:
Jaskier nie jadł :wsciekly: :devil: :shock: :axe: :axe: :axe:

Re: Jaskier

: 12 cze 2017, 20:00
autor: Kasik
ozon pisze: 11 cze 2017, 10:08 I oczywista i tak Cię kocham :mrgreen: :kiss:
Asiu :serce: :lol: :lol: :lol:

Re: Jaskier

: 12 cze 2017, 21:30
autor: Jaskier
Dziś kolejny odcinek kociej epopei.
Na zdjęciu kotek, który najpierw miał ksywę Luzak (bo wygląda na wyluzowanego, w ogóle się nie wyrywał, nie panikował ani miauczał) ale koleżanka nazwała go Breżniew - wg mnie też fajnie :rotfl:
Obrazek
A tu rodzinka, po chwili rodzice poszli (polować?) a kotki zostały same. To może być Breżniew lub jego brat, z którym nie miałem wcześniej kontaktu ale utrwaliłem go na zdjęciu, jasnego kociaka widzę po raz pierwszy. Czy taka fotka oznacza, że Diabła już nie ma? ;-( czy jest cień szansy, że został w domu? Jak zachowują się koty? Zabierają wszystkie swoje dzieci?
Obrazek
Inwestor zauważył karmę, którą wyłożyłem i powiedział, że mam z nią wy...nosić się :-? ;-)) Na razie z uśmiechem ale może być naprawdę ciężko. :-/////

Re: Jaskier

: 12 cze 2017, 22:57
autor: Kasik
No ładna rodzinka, i mam nadzieję, że Diabeł jednak ma się dobrze :kotek:

Marek, czy ta kotka jest raczej ufna? Przychodzi na jedzenie? Da się do niej podejść?
Może babka ze schroniska powiedziała ile tygodni mogą mieć kotki? Wyglądają na dość spore, z 7-8 tygodni chyba mają? :gwizdze:
Chodzi mi o to, czy nawet jakby była szansa na wyłapanie kotki na sterylkę to co wtedy z maluchami, co będą jadły?
Chyba jeszcze muszą być przy mamie i cycku? Tam, gdzie koleżanka sterylizowała koty na drugi dzień kotkę już się wypuszczało do natury,
a tu to nie wiem, jakby to trzeba było zrobić. Może ktoś z hodowców podpowie, najgorsze jest to, że tak naprawdę nie ma gdzie przetrzymać
tej kociej rodziny, bez dobrej woli właściciela posesji temat jest naprawdę ciężki... :-/////

Re: Jaskier

: 12 cze 2017, 23:47
autor: Jaskier
Kasik pisze: 12 cze 2017, 22:57 No ładna rodzinka, i mam nadzieję, że Diabeł jednak ma się dobrze :kotek:

Marek, czy ta kotka jest raczej ufna? Przychodzi na jedzenie? Da się do niej podejść?
Nie
Może babka ze schroniska powiedziała ile tygodni mogą mieć kotki? Wyglądają na dość spore, z 7-8 tygodni chyba mają? :gwizdze:
Nie mówiła bo nie zapytałem
Chodzi mi o to, czy nawet jakby była szansa na wyłapanie kotki na sterylkę to co wtedy z maluchami, co będą jadły?
Będą miłością żyły bo nie wiedzą do czego służy miska z wodą, jutro sprawdzę czy smakuje im sucha karma
Chyba jeszcze muszą być przy mamie i cycku? Tam, gdzie koleżanka sterylizowała koty na drugi dzień kotkę już się wypuszczało do natury,
a tu to nie wiem, jakby to trzeba było zrobić. Może ktoś z hodowców podpowie, najgorsze jest to, że tak naprawdę nie ma gdzie przetrzymać
tej kociej rodziny, bez dobrej woli właściciela posesji temat jest naprawdę ciężki... :-/////
A koleś raczej niereformowalny :-/////

Re: Jaskier

: 10 lip 2017, 17:20
autor: fjolka
Gdzie są aktualne fotki Jaskra, ja się pytam :hammer: