Dzisiaj jest szczególny dzień . Z jednej strony trochę smutny, bo Napoleon wyjechał. Właściwie to powinienem się cieszyć, bo znalazł wspaniałą nową opiekunkę

Z drugiej strony trochę tęskno. W końcu mieszkał z nami 10 miesięcy . Niestety, Saladyn okazał się pryncypialny i nie daliśmy rady

. W nowym domku jest już jedna rezydentka, mam nadzieję, że tym razem się uda, bo Napcio naprawdę na to zasługuje.
724252BA-14CF-4AB7-AA1F-983B2963D6F1.jpeg
Drugi powód, czwarta rocznica przyjazdu pierwszego kota w tym domu -Tudusia i pierwsza od poznania Was wszystkich
