Strona 422 z 452

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 19:23
autor: margita
Dorszka pisze: 04 lis 2017, 19:17 Tak się obawiałam, o nerki byłam w zasadzie spokojna bo nie zgłosiła Pani żadnego chudniecia, ale o cukrzycę się obawiałam stąd moja prośba o ten profil. Częste sikanie w dużych ilościach to bardzo często pierwszy objaw.
Jak wysokie są parametry?
IMG_20171104_151943073.jpg
IMG_20171104_152216343.jpg

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 19:29
autor: Dorszka
To nie są wielkości nie do opanowania, glowa do góry, bedzie dobrze! Nie jestem przekonana czy juz nalezy ruszac z insuliną, ale ja nie lekarz, trzeba z kims kumatym porozmawiac. Co koty jedzą ?

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 19:29
autor: margita
Dorszka pisze: 04 lis 2017, 19:17 Tak się obawiałam, o nerki byłam w zasadzie spokojna bo nie zgłosiła Pani żadnego chudniecia, ale o cukrzycę się obawiałam stąd moja prośba o ten profil. Częste sikanie w dużych ilościach to bardzo często pierwszy objaw.
Jak wysokie są parametry?
BLD - NEG
UBG - NORM
BIL - NEG
PRO - NEG
NIT - NEG
KET - NEG
*GLU - >=500 mg/dl +++
ph 7
SG 1.005
*LEU 500 Leu/ul +++

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 19:36
autor: Sonia
A nie lepiej byłoby to skonsultować jeszcze z innym wetem. Może dałoby się najpierw zacząć od jakichś tabletek. U ludzi też przecież najpierw dają tabletki, a jak jest już stan taki, że tabletki nie pomagają, to ostatecznością jest insulina. A tutaj od razu z grubej rury insulina. Nie znam się za bardzo, ale może nie trzeba by od razu tej insuliny dawać.

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 04 lis 2017, 19:48
autor: margita
Dorszka pisze: 04 lis 2017, 19:29 To nie są wielkości nie do opanowania, glowa do góry, bedzie dobrze! Nie jestem przekonana czy juz nalezy ruszac z insuliną, ale ja nie lekarz, trzeba z kims kumatym porozmawiac. Co koty jedzą ?
Do tej pory koty jadły karmę suchą bezzbożową Taste of the Wild Canyon River Feline
+ raz dziennie odrobinę mokrej karmy miamor feine filets
jedna saszetka na dwa dni

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 05 lis 2017, 19:31
autor: Luinloth
Ojeju, co to się porobiło :(((( Mega kciuki za leczenie słodziaka, żeby się szybko ładnie wyrównało wszystko :kciuki:
Margitko, nie martw sie, dacie radę :hug:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 06 lis 2017, 09:27
autor: Dorszka
Widziałam że w innym wątku pytała już Pani o karmę, gdyby została dobrze przyjęta przez koty to byłoby dobrze. Taste jest naprawdę fajną karmą, ale ma ziemniaki czyli podbite węglowodany, dużo skrobi (czyli cukier). Dobrze byłoby te węglowodany zbić do minimum. Miamory też w odstawkę według mnie, że względu na dodatki (tapioka). Zamieniłabym na coś typowo mięsnego, proszę spróbować Gussto kurczak lub kaczkę, raczej nie łosoś, w każdym razie u mnie nie za bardzo. I wiem że będę nudna, ale proszę uważnie przyjrzeć się relacjom kocim, bo cukrzyca ma w ogromnej ilości przypadków podłoże stresowe - nie mam tu na mysli bicia się czy czegoś w tym rodzaju bo wiem że tego Pani nie zgłaszała, chodzi o dyskretne sygnały że jeden kot stale boi się i ustępuje drugiemu, albo czuje się przez niego stale śledzony.

Ruch, ruch, i jeszcze raz ruch, to naprawdę ogromny sprzymierzeniec obok diety :) Skonsultowałabym się jeszcze z jakimś lekarzem bo wydaje mi się że to nie jest moment na uderzenie z insuliną, trzeba sprawdzić dokładnie w jakim stanie jest trzustka, zobaczyć na ile zadziała zmiana diety i ruch. Od tego bym zaczęła.

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 06 lis 2017, 11:39
autor: margita
Dorszka pisze: 06 lis 2017, 09:27 Widziałam że w innym wątku pytała już Pani o karmę, gdyby została dobrze przyjęta przez koty to byłoby dobrze. Taste jest naprawdę fajną karmą, ale ma ziemniaki czyli podbite węglowodany, dużo skrobi (czyli cukier). Dobrze byłoby te węglowodany zbić do minimum. Miamory też w odstawkę według mnie, że względu na dodatki (tapioka). Zamieniłabym na coś typowo mięsnego, proszę spróbować Gussto kurczak lub kaczkę, raczej nie łosoś, w każdym razie u mnie nie za bardzo. I wiem że będę nudna, ale proszę uważnie przyjrzeć się relacjom kocim, bo cukrzyca ma w ogromnej ilości przypadków podłoże stresowe - nie mam tu na mysli bicia się czy czegoś w tym rodzaju bo wiem że tego Pani nie zgłaszała, chodzi o dyskretne sygnały że jeden kot stale boi się i ustępuje drugiemu, albo czuje się przez niego stale śledzony.

Ruch, ruch, i jeszcze raz ruch, to naprawdę ogromny sprzymierzeniec obok diety :) Skonsultowałabym się jeszcze z jakimś lekarzem bo wydaje mi się że to nie jest moment na uderzenie z insuliną, trzeba sprawdzić dokładnie w jakim stanie jest trzustka, zobaczyć na ile zadziała zmiana diety i ruch. Od tego bym zaczęła.
Bardzo dziękuję za cenne uwagi ... Będę o tym rozmawiać z wetem. Wstępnie wysłałam wyniki do zaprzyjaźnionego weta, ale to też nie specjalista od cukrzycy tylko ogólny wet. Ale leczący cukrzycę u swoich pacjentów. Zasugerował tez leczenie insuliną i zwrócił uwagę, że wyniki wskazują też na zapalenie najprawdopodobniej pęcherza. Że to też trzeba sprawdzić.

Już sama nie wiem co robić :facepalm:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 06 lis 2017, 12:33
autor: Kamila
och Margitko, ja niestety nic mądrego Ci nie poradzę, mogę tylko :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: i :hug: :hug: :hug:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 06 lis 2017, 13:36
autor: Dorszka
Zapytam swoją wet, ona też prowadzi z powodzeniem koty cukrzycowe. Tak, teraz popatrzyła że wstawiła Pani wyniki moczu i uwagę weterynarza zwróciła bardzo duża ilość leukocytów. Ale nie ma tu osadu, nie ma nic o bakteriach, powtorzyłabym badanie moczu w laboratorium z pełnym osadem.