Co do insuliny to zapytałam o tę stosowaną u ludzi ... niestety tutejszy wet stosuje tylko i wyłącznie insulinę przeznaczoną dla zwierząt. Z inną nie miał styczności ani praktyki więc pewnie się na taką nie zgodzi bo specjalnie o to zapytałam.
Musiałabym szukać innego weta poza moją miejscowością ... bo mamy tu tylko jednego
Sceptycznie się wypowiadał co do moich informacji, które wyczytałam w necie, czy to o tej właśnie insulinie, czy też o badaniu glukometrem poziomu cukru przed każdym podaniem insuliny ... twierdził, że pobranie krwi z ucha kota będzie go stresowało i że jest to niepotrzebne.
A tak robią to ludziska z forum kotów cukrzyków ...
Wet twierdzi że poziom cukru mam sprawdzać paskami do kontroli cukru w moczu (które zresztą już zakupiłam). Nawet już jeden użyłam ... no i nie mam co się czarować ... cukier jest jak NIC
Nie sądzę aby przez tydzień się coś zmieniło ... buuuuu
On każe mi wydzielać karmę aby go szybko odchudzić ... a na forum piszą, że nie można kota głodzić ... że na mokrej karmie i tak schudnie ... i że trzeba mu dawać tyle mokrej karmy ile chce ...
Coś mi się zdaje, że będę musiała modyfikować to jego leczenie ... najgorzej, że insulina jest na receptę i nie wiem czy ja znajdę tutaj weta który zgodzi się na insulinę stosowaną u ludzi.
Ale już Was nie zanudzam
Jakoś damy radę ... jak trzeba tę insulinę włączyć to ją włączymy ... i może doczekamy się tej remisji ...
pozdrawiamy mocno