Strona 425 z 452

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 08 lis 2017, 18:52
autor: yamaha
:lol: Po jednym piwku to chyba wreszcie w Polsce tez MOZNA, czy nadal nie ?
(u nas to nawet po 2 "porcjach" alkoholu mozna, ja nigdy nie wsiadam, bo mnie to sie juz porzadnie w glowie kreci wtedy :lol: )

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 08 lis 2017, 18:53
autor: agniecha
Margita :lol: Bronek po insulinie może prowadzić :lol: , a ćwiczenie podania to raczej nie na pampersie , bo kocia skóra jest twardsza w kłuciu . Udka z kurczaka ?

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 08 lis 2017, 18:56
autor: yamaha
:haha: :haha: :haha:
Nie marnuj udek, lepiej cwicz na TZ'u :haha:
Herbata dozylnie :haha: :haha: :haha:
(choc ja wiem, kurczak nasaczony herbata moze wcale nie byc zly :haha: )

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 08 lis 2017, 19:51
autor: margita
yamaha pisze: 08 lis 2017, 18:56 :haha: :haha: :haha:
Nie marnuj udek, lepiej cwicz na TZ'u :haha:
Herbata dozylnie :haha: :haha: :haha:
(choc ja wiem, kurczak nasaczony herbata moze wcale nie byc zly :haha: )
oj Ty wariatko ... znów na cały głos ryknęłam ze śmiechu :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:

jak już na TŻ-cie mam trenować ... to pewnie by wolał jakiś alkohol dożylnie ... :lol:
ja bym była zadowolona i on pewnie też ...

no po jednym piwku to pewnie i można u nas jechać ... :mrgreen:

agniecha pisze: 08 lis 2017, 18:53 Margita :lol: Bronek po insulinie może prowadzić :lol: , a ćwiczenie podania to raczej nie na pampersie , bo kocia skóra jest twardsza w kłuciu . Udka z kurczaka ?
to wcale nie taki głupi pomysł ... jedno udko mogłabym poświęcić ... ale jak ja mam unieść tą kurzą skórę do góry <?> :gwizdze: bo to w skórę trzeba kłóć ... :chochlik:
asiak pisze: 08 lis 2017, 18:41
Ps. Też mam prawo jazdy i nie jeżdżę :mrgreen:
Oj Asiak ... my dużo wspólnego mamy ... :mrgreen:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 08 lis 2017, 20:17
autor: agniecha
No właśnie na udku się da unieść skórę :) Ja mówię serio :) Jeśli chcesz na czymś spróbować to kup udko , ja dawałam dawno temu antybiotyk Cleo i tak się małpa szarpnęła , że igła poszła w mój palec i to niestety wcale nie cieńka , bo ukłuć moją orkę nie było łatwo :)

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 08 lis 2017, 20:50
autor: margita
niech będzie ... :mrgreen:
poćwiczę na tym udku :lol:
kupię na weekend ... akurat przyjdą strzykawki ...
myślę, że od poniedziałku zacznę już na poważnie ...

co do Bronusia ... to może mamy mniej o jedną kulkę siuśków dziennie, mniej też troszkę pije wody, ale nadal cukier jest ...
więc terapię trzeba będzie zacząć ... no chyba że do poniedziałku jeszcze się coś zmieni, ale wątpię ...

już mi się wydaje, że chłopak schudł ... :mrgreen:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 08 lis 2017, 22:19
autor: jasminka
margita pisze: 08 lis 2017, 19:51
yamaha pisze: 08 lis 2017, 18:56 :haha: :haha: :haha:
Nie marnuj udek, lepiej cwicz na TZ'u :haha:
Herbata dozylnie :haha: :haha: :haha:
(choc ja wiem, kurczak nasaczony herbata moze wcale nie byc zly :haha: )
oj Ty wariatko ... znów na cały głos ryknęłam ze śmiechu :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:

jak już na TŻ-cie mam trenować ... to pewnie by wolał jakiś alkohol dożylnie ... :lol:
ja bym była zadowolona i on pewnie też ...

no po jednym piwku to pewnie i można u nas jechać ... :mrgreen:

agniecha pisze: 08 lis 2017, 18:53 Margita :lol: Bronek po insulinie może prowadzić :lol: , a ćwiczenie podania to raczej nie na pampersie , bo kocia skóra jest twardsza w kłuciu . Udka z kurczaka ?
to wcale nie taki głupi pomysł ... jedno udko mogłabym poświęcić ... ale jak ja mam unieść tą kurzą skórę do góry <?> :gwizdze: bo to w skórę trzeba kłóć ... :chochlik:
asiak pisze: 08 lis 2017, 18:41
Ps. Też mam prawo jazdy i nie jeżdżę :mrgreen:
Oj Asiak ... my dużo wspólnego mamy ... :mrgreen:

Nie wolno po piwku :gwizdze: nawet jednym,zabiorą prawko jak nic :devil:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 09 lis 2017, 14:43
autor: Luinloth
margita pisze: 08 lis 2017, 19:51
asiak pisze: 08 lis 2017, 18:41
Ps. Też mam prawo jazdy i nie jeżdżę :mrgreen:
Oj Asiak ... my dużo wspólnego mamy ... :mrgreen:
Ja tak miałam przez parę ładnych lat, tzn. najpierw przez kilka lat miałam prawko bez auta, a potem jak już nawet miałam auto to też minęło sporo czasu nim w ogóle osobiście siadłam za kierownicą, i to tak sporadycznie. Ale przemogłam się i zaczęłam jeździć, myślę że to była jedna z lepszych decyzji :)

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 09 lis 2017, 15:18
autor: Sonia
Luinloth pisze: 09 lis 2017, 14:43
margita pisze: 08 lis 2017, 19:51
asiak pisze: 08 lis 2017, 18:41
Ps. Też mam prawo jazdy i nie jeżdżę :mrgreen:
Oj Asiak ... my dużo wspólnego mamy ... :mrgreen:
Ja tak miałam przez parę ładnych lat, tzn. najpierw przez kilka lat miałam prawko bez auta, a potem jak już nawet miałam auto to też minęło sporo czasu nim w ogóle osobiście siadłam za kierownicą, i to tak sporadycznie. Ale przemogłam się i zaczęłam jeździć, myślę że to była jedna z lepszych decyzji :)
Ja miałam tak samo. Prawko robiłam, jak miałam 17 lat, bo koleżanka robiła więc poszłam z nią dla towarzystwa :mrgreen: I moim ostatnim jeżdżeniem była jazda na egzaminie, bo nie mieliśmy auta, dopiero po 11 latach zaczęłam jeździć, wykupiłam 3 jazdy i od 15 lat jeżdżę, ale tylko po znanych mi drogach, bo jak gdzieś nie byłam to się boję, że nie trafię i się zgubię gdzieś :strach: Myślę, że jak bym od razu jeździła po egzaminie to pewnie nie miałabym takiego strachu, a tak to mi już zostało jakoś.

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 09 lis 2017, 16:15
autor: asiak
Widzisz Margitko, nie jesteśmy jedyne :) Może jeszcze zaczniemy jeździć :mrgreen:
Gdybym miała kasę na auto (takie tylko moje), to bym jeździła :)