Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
: 10 lis 2017, 06:58
Oj, potwierdzam to co pisze Aguś
Jesteście bardzo dzielni
Broneczku, ty i Twoja pańcia zasługujecie na medal
Broneczku, ty i Twoja pańcia zasługujecie na medal
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Asiu zachęcam, żeby jednak odświeżyć sobie te jeżdżenie, jest to naprawdę bardzo przydatne i poza tym nie wiadomo kiedy się nagle przyda.
Och ... też bym tak chciała
A u mnie odwrotnie ... miałam kierowcę i brak okazji abym to ja mogła robić
Już sobie to wyobrażamSonia pisze: ↑10 lis 2017, 11:37 Trzymam mocno kciuki za Twoje odmierzanie i za pacjenta, żeby to jakoś dzielnie znosił![]()
![]()
Ja sobie jakoś nie wyobrażam, dwa razy dawałam zastrzyk Brysi, raz u weta i super się udało, a drugi raz w domu i skończyło się kotem pod łóżkiem z wbitą igłą i ja pod łóżkiem, żeby Brysię wyciągnąć, a Tż wyciągał mnie za nogi, bo było pod łóżkiem tyle miejsca, że ja to na styk wpełzłam![]()
![]()