Strona 430 z 538

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 sty 2015, 16:03
autor: Audrey
Niestety, komputer podłączyłam pod TV, zrzuciłam zdjęcia i na tym moja aktywność się skończyła, bo złom sam się wyłącza. :-(

Chłopaki dogadują się coraz lepiej. Korzystają ze swoich kuwet na zmianę, choć Baxterkowa toaleta to miejsca, gdzie znajduję więcej skarbów. To do niej ustawia się kolejka. Wystarczy, że jeden z chłopaków z niej skorzysta, a natychmiast materializuje się drugi z pragnieniem, pozostawienia tam urobku.
Koty zagapiają od siebie wiele rzeczy. Mały małpuje dużego, a duży małego, np. w piciu wody.
Mamy codzienną dawkę ganianek, zapasów. Pojawia się też odrobina czułości ze strony Dziubulka. Gdy Hektuś wskakuje do niego do rozety, Baxter wylizuje mu futerko.
Widać coraz większą więź między nimi. Myślę, że z każdym dniem będzie coraz lepiej.

Mały rośnie jak na drożdżach. W dniu przyjazdu, czyli trzy tygodnie temu ważył 2,3. Obecna waga to 3,1 kg. Pożera wszystko w dużych ilościach.
U Baxterka notujemy tendencję spadkowa, choć zdarza mu się legalne podkradanie hektorkowej karmy. Nasz duży waży teraz 6,3. Ruch mu sprzyja. :-)

Baxterek wrócił już całkowicie do siebie. Bawi się, leży kołami do góry, marudzi i śpi z nami w nocy.
Hektorek bardzo lubi ugniatać, mruczeć, zaczepiać. Też przychodzi na na nocne mizianki.
Obiektem jego uczuć jest mój TŻ, ale ja cierpliwie czekam. ;-)

Nie nudzimy się. Codzienna zabawa i pielęgnacja dwóch kotów pochłania nam dużo czasu, ale daje mnóstwo satysfakcji. Miło popatrzeć na ich radosne zabawy i odpoczynek, bo kiedy śpią, zamieniają się słodkie aniołki.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 sty 2015, 16:10
autor: Fusiu
<ok> wspaniale. Cudowne słuchać takie nowiny

Oby tak dalej <tańczy>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 sty 2015, 16:22
autor: beev
Miód na serce <zakochana> super ze rąk dobrze się dogaduja, Baxterek kochany braciszek <serce>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 sty 2015, 16:51
autor: Fusiu
Nadawca: Sołtys Magnus S.
Odbiorca: Dziubulek Baxterek S.

W odpowiedzi na list z dnia 24.01.15

Cześć kolego.
Właśnie przeczytałem Twój list. Czekałem na niego z niecierpliwością.. Prawie tak bardzo jak na Mikołaja.
Nie chcę Cię martwić ale mała pchła przyjeżdża już 06.02. Tak, tak! Za niecałe dwa tygodnie!

Podobają mi się Twoje rady. Te sykniecia to super pomysł. Sam bym na to nie wpadł. Ale dorzucę coś od siebie żeby nie było że jestem mało kreatywny. Myślę, że pacnięcie w głowę będzie cool.

Ech bracie. Coś mi się wydaje, że chcą nas zdegradowac z funkcji zimnych drani. A to przecież MY nadawaliśmy ton na tym forum.

Z drugiej strony ten cały Hektor wydaje się być w porządku. Może i Madox będzie do zaakceptowania. Czuję, że wielki moment już blisko bo coś tu feromonami za bardzo mi pachnie.

Umówmy się tak.. Ja też zaakceptuję brata, ale ty i ja trzymamy fason zimnych drani. Nie chcemy przecież żeby Twoja Ania i moja Asia wyleciały z klubu.

Wiesz.. Idę polizac pancie po nosie i trochę się pomiziac.. Może jeszcze się rozmysli <diabeł>
Choć powiem Ci na ucho, że już zmieniłem zdanie i chcę żeby ta pchła przyjechała.

Przesyłam liźnięcie po uszku.

M.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 sty 2015, 17:04
autor: norka
oby się tak dalej ,ta piękna kocia przyjaźń rozwijała..... <ok> <ok> <ok> <ok> :-) :-)

prywatnej korespondencji nie czytałam.... 8-)

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 sty 2015, 17:35
autor: MoniQ
To tylko ja taka wścibska jestem <oops> <oops> <oops>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 sty 2015, 17:54
autor: Miss_Monroe
Aniu, cieszę się, że chłopaki coraz lepiej się dogadują. Należy wziąć pod uwagę to, że bardzo często gdy jeden kot leżący w rozecie wylizuje drugiego, który do niej właśnie wskoczył (bądź w inne bardzo lubiane przez oba zwierzaki miejsce) to nie jest to wyraz miłości, ale próba wyrzucenia z rozety intruza. Tutaj >>> jest post Dorszki mówiący o takich sytuacjach :-)
Może warto pomyśleć o drugiej rozecie, bo są one bardzo lubiane przez koty i wówczas każdy będzie miał "swoją" miejscówkę.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 sty 2015, 18:47
autor: Audrey
To, że Baxterek jest kulturalny, wiem już nie od dziś. ;-) O wielkie pokłady czułości na tym etapie też go nie podejrzewam, ale lizanie łapek zdarza się również na podłodze, choć nie trwa ono długo, więc chyba jakiś postęp mamy. :-)
Niestety druga rozeta, to w naszym przypadku drugi drapak rufi, którego zakup obecnie jest niemożliwy.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 24 sty 2015, 20:55
autor: atomeria
A tak miałam nadzieję, na piękne zdjęcia niebieściuszka i niebieskookiego ;-(

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 25 sty 2015, 11:52
autor: Molly
Jak dobrze czytać takie wieści, muzę sobie to tylko zwizualizować :-)