- trochę zalatana jestem, ale zawsze do WAS zaglądam i podczytuję , żeby nie być za bardzo do tyłu, nie mam zbyt dużo czasu żeby odpisywać, ale to się zmieni niebawem... :-)
- a żebyście sobie nie myślały, że moje Paskudy już mnie nie przyprawiają o palpitację serca, to takie lustereczko;
- w niedzielę przyszła do mnie koleżanka oddać walizke, bo była w Keni a ja ją ratowałam bagażowo...
- wychodząc jeszcze raz wyniziała koty, wszystkie....
- ja kładąc sie spać nie do końca pamiętałam, czy były wszystkie w domu, ale raczej były <oops> .... natomiast rano zawsze mam wszystkie Potwory pod ręką a tu patrzę - brakuje Almy....chodzę, szukam, zaglądam we wszystkie kąty, szafy, zakamarki...nie ma ... <shock>
- wyłożyłam na miseczki smaczki, które zawsze ją zwabiają i nic...miałam wielką gólę w gardle <strach> , poszłam do kociego pokoju żeby dzwonić do Romki ale potknęłam sie o walizkę, którą Elle w nocy przewrócił, bo jak wstawałam to widziałam że ostrzył sobie na niej pazurki,,,,,chciałam ja podnieść i postawić w korytarzu, ale była bardzo ciężka ....no i kto był w środku???- oczywiście obrażona na cały świat - Alma <shock> ....
- walizka była niedomknięta, pewnie wlazła do środka a Elle, paskud jeden, ją przewrócił "dupką" do góry i tak spędziła bidulka połowę nocy,,,,ale najdziwniejsze jest to, że małpa nie miauczała, ani w nocy, ani kiedy ją wołałam... <hm>
- wyjęłam ją, a ona otrzepała futerko i ...poszła zrobić WIELKIE siku...a potem ze smakiem pożarła swoje smakusie..... :-)
- nie powiem WAM jakie myśli przychodziły mi do głowy kiedy ją szukałam,,,ale nogi miałam miękkie...a Elle to gangster i porywacz!!!!
- już nigdy nie uwierzę facetom,,,powiedział...wejdż tutaj Maleńka, coś ci pokażę....a potem zamknął mnie na 24 h....kidnaper jeden.
- miłego dnia
