Strona 44 z 146
: 27 lip 2010, 23:03
autor: Renia
Dzisiaj w kuwecie, ale wczoraj i przedwczoraj był pakunek dywanikowy...
Żałuję, że ona nie potrafi mi powiedzieć o co jej dokładnie chodzi, bo poświęcam jej teraz masę czasu, widać że się dobrze czuje, taki szczęsliwy kot, a tu takie niespodzianki.
Może ona po prostu lubi zapach wypranego dywanika

: 27 lip 2010, 23:38
autor: Mago
Renia pisze:Może ona po prostu lubi zapach wypranego dywanika
Reniu a próbowałaś zlikwidować dywanik na dłuższy czas?
Ten dywanik to od "zawsze" był w łazience? Czy to nowy nabytek jest?
Trzymam kciuki za wyjaśnienie sprawy

: 27 lip 2010, 23:44
autor: Renia
Jakiś dywanik zawsze leżał, bo bardzo zimna podłoga tam jest. Zlikwidowałam na jeden dzień, ale wtedy kupa była na podłodze..
Widać jest to miejsce jakiegoś manifestu. Ja jestem cierpliwa, ale z kim nie gadam, to mówią, że w takich momentach trzeba kotu wymoczyć pysk w tym qupalu. Nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła, ale ludzkie pomysły mnie przerażaja <shock>
: 27 lip 2010, 23:56
autor: Mago
Renia pisze:Jakiś dywanik zawsze leżał, bo bardzo zimna podłoga tam jest. Zlikwidowałam na jeden dzień, ale wtedy kupa była na podłodze..
Widać jest to miejsce jakiegoś manifestu.
Z całą pewnością kicia w ten sposób coś mówi... i to dość dobitnie.
A przeanalizowałaś sobie sytuację w domu, tak pod każdym względem? Nic się nie zmieniło ostatnio? A może chodzi o taki banał jak nowe ustawienie kuwety, rodzaju żwirku?
Może zmieniłaś jakieś wasze domowe rytuały? A może zmieniło się coś w relacjach między kotkami?
Renia pisze: Ja jestem cierpliwa, ale z kim nie gadam, to mówią, że w takich momentach trzeba kotu wymoczyć pysk w tym qupalu. Nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła, ale ludzkie pomysły mnie przerażaja <shock>
Głupota ludzka nie zna granic.
: 29 lip 2010, 08:04
autor: bajewka
Życzę wygranej w tej potyczce :-) oby kici się odechciało
: 29 lip 2010, 08:36
autor: kizior
a miski z jedzeniem próbowałaś w tym miejscu stawiać ? czasami pomaga.

: 29 lip 2010, 09:19
autor: Renia
Stoi miseczka, ale ten trik działa tyko jak jest pełna, a ona potrafi opróżnić miseczkę i zostawić pakunek <strach>
Niedawno w moim życiu było trochę zawirowań, przez co mogła się poczuć trochę niepewnie, ale niestety nie mamy wpływu na wszystko

Sytuacja się stabilizuje, ale kot jest lepszym przyjacielem człowieka i myślę, że lepiej czuje, jak Pani się czegoś boi, czy jest smutna. Potrzeba nam czasu. W końcu to tylko łazienka, wszystko można umyć, wyszorować. Nie robię z tego problemu, chociaż mam nadzieję, że nie wejdzie jej to w krew.
A z dobrych wiadomości jest taka, że dzisiaj przyjdzie mój aparacik, więc będziemy focić i focić <klaszcze> Bądźcie przygotowani <lol>
: 29 lip 2010, 11:07
autor: Mago
Reniu, to trzymam kciuki za wyprostowanie sytuacji
A na foteczki czekam z niecierpliwością

: 29 lip 2010, 11:54
autor: Dorota
Renia pisze:Nie robię z tego problemu, chociaż mam nadzieję, że nie wejdzie jej to w krew.
A z dobrych wiadomości jest taka, że dzisiaj przyjdzie mój aparacik, więc będziemy focić i focić <klaszcze> Bądźcie przygotowani <lol>
Reniu jesteś cudowna z takim podejściem do Futra, czas pokaże i być może Dziewczynce sie odmieni :-)
czekam na wieści o nowym nabytku

: 29 lip 2010, 21:18
autor: Renia
Dzięki pomocy Mago nabyłam Nikona p100. Póki co nie ładowałam się w lustrzankę, bo zwyczajnie brak mi umiejętności. Mało miałam do czynienia z aparatami i wszelkie funkcje są dla mnie nowością. Teraz będę z chęcią poznawać tajniki fotografii cyfrowej.
A oto owoce mojego pierwszego dnia z nowym nabytkiem

Dzisiaj tylko Megi, bo Fibi w bardzo słabiutkiej formie. Dzisiaj biedulka znowu krwawiła po zrobieniu kupki, ale jest to efekt wczorajszego wprucia lodów, które zostały na stole bez opieki przez całe pół minuty... A niestety mleczne produkty bardzo jej szkodzą i dzisiaj był tego efekt.

Już jest dobrze, ale wygląda trochę marnie. Nie będę jej pokazywać bo jeszcze mnie pozwiecie o głodzenie kota <lol> Ona na każdą biegunkę reaguje natychmiastowym zmniejszeniem powierzchni pyska o 1/3 i wygląda jak szczurek chudy

Jutro już będzie lepsza.
Więc oto pierwsze zdjęcia Meguli, mojej lansiary kochanej <serce>
wygląda tu jak spaślak, ale tak się właśnie rozlewa jak śpi na pleckach <roll>
