Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 31 maja 2014, 11:51
Dziękuję,też nie chcę podjać decyzji pod wpływem nacisku.Mago pisze:Dziewczyny, myślę, że nie ma co namawiać czy nawet sugerować :-) Ozon, ma rację. Przypominam też, że u komunikacji krucho z finansami, że dziewczyna spodziewa się dziecka i przed jej rodziną teraz ogrom wydatków. Decyzja co z kotem należy do niej ale nie chciałabym aby teraz powiedziała że Raja zostanie, bo naciskamy, bo będzie jej niezręcznie podjąć inną decyzję.
Tak więc, dziewczyny, weźmy oddech :-)
Ja Rajeczkę bardzo kocham...mój synek również bo tylko ona przychodzi do niego się miziać,choć on nie jednokrotnie za mocno ją przytuli...
Puchaty jest bardzo płochliwy,choć to chłopak boi się wszystkiego,choć nikt go nie straszy.
Rajeczka nawet jak coś huknie to dalej śpi albo leniwie podniesie jedno oko sprawdzić czy żyjemy <mrgreen>
Nie wchodzi na meble,jedynie na parapet i na nim sobie śpi.A Puchatego już nie raz goniłam z szafek kuchennych czy stołu w kuchni.On potrafi mi zniszczyć kwiatki kładąc się na nich,zjada pozostałe resztki kanapki,która lezy na tależu po moim małym.
Puchaty można powiedzieć wiecej przynosi szkód,wiecej mam po nim roboty bo kłaków jest po nim miliony i trzeba to często odkurzac czy zmywac z mebli.....
A Rajeczka jest grzeczna,spokojna,nie zaczepia Puchatego,nie wchodzi na meble,nie przyłapałam jej jeszcze ani razu na meblach czy na stole w kuchni,jest prawdziwą damą,nie je byle czego.
Ale zawsze daje się po głaskać(Puchaty tylko wtedy kiegu sam ma na to ochotę).
Jest czysciutka po kuwecie a Puchaty zawsze,ale to zawsze ma upaskudzone odchodami futerko i trzeba go myć <wsciekly>
Z Raja się to nie zdarzyło...ona z kuwety wyskakuje jak sarenka aby tylko łapek nie pobrudzić.....
Wychodzi na to,ze Rajeczka bardziej do nas pasuje he he
Zawsze to Raja nas wita w drzwiach,choć tylko czeka aby sie między nogami wyślizgnąć na dwór,trzeba bardzo uważać.
I przede wszystkim-ona uwielbia mojego synka,opiekuje się nim,mogę tak śmiało powiedzieć.....
Mimo że on czasem ja za mocno ściśnie,to ona jak śpi to przyjdzie sprawdzić czy z nim wszystko ok,powącha go,kilka razy go liznęła w policzek.No i tak jak pisałam,zawsze jak tylko Mikołajek płacze ona przylatuje do niego i się tuli do jego twarzy,wącha i tak jakby chciała zachowaniem powiedzieć "no już dobrze,jestem tu,nie płacz"...
Muszę to nagrać następnym razem....
Myśląc sobie to wszystko ciężko jest mi podjać właściwą decyzję,nie wiem co na to właściciel "nowego" mieszkania....
I faktycznie chciałabym aby Raja wychodziła na dwór,mimo sterylki wiem,ze i tak tęskni za wolnością,za dworem i chciałaby wychodzić....
Z drugiej strony...tak jak piszecie,ona sie do nas przyzwyczaiła.
No i finanse nam się też zmienią bardzo bo wiadomo ile dziecko kosztuje,a my nie mamy dla dziecka nowego nic.
Trzeba i łóżeczko i wózek i całą wyprawkę,ubranka,pościel,kosmetyki-no wszystko od nowa
Jedzenie zawsze kupowalismy w zoologicznym,głównie Royala bo na tym nie wolno oszczędzać,my też nie jemy byle czego,wolę na innych rzeczach zaoszczędzić...
Teraz jak to sobie czytam i się zastanawiam,to już nie wiem,jeszcze bardziej nie wiem co zrobić...