
Alvin Montegri*PL
-
agi777_aa
- Posty: 193
- Rejestracja: 14 paź 2015, 20:09
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Alvin Montegri*PL
Śpiewak z tego wyrośnie <mrgreen>
Chociaż do dzisiaj bywają noce <diabeł> kiedy Kala spać chyba nie może i biega ze swoim duszkiem po domu i płacze, gada ,a my na równe nogi i biegamy za nią <lol> , oj chyba ze 3 tygodnie temu moja córka tak całą noc za nią ganiała bo nosiła swojego duszka i biadoliła miau i miau ,a nad ranem poszła spać
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Alvin Montegri*PL
Przykro mi to napisać ale... zostaje Ci zapisać Alvina na poranne próby chóru w kościele <diabeł> Może uda się Wam na podwójne zajęcia czy coś <lol>
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Alvin Montegri*PL
On ci po prostu opowiada na bieżąco co się dzieje na świecie, gdy ty usiłujesz spać <mrgreen>
Niedługo przyjdzie jesień i zima i koty też trochę więcej śpią, leniuchują itp itd może i Alvin się wyciszy :-)
Niedługo przyjdzie jesień i zima i koty też trochę więcej śpią, leniuchują itp itd może i Alvin się wyciszy :-)
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Alvin Montegri*PL
A jak dokładnie wygląda ostatnia godzina przed snem?
- BabaJaga
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1294
- Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
- Płeć: K
- Skąd: Gdańsk
Re: Alvin Montegri*PL
A może by tak przed nocą wybawić śpiewaka do upadłego?
-
agi777_aa
- Posty: 193
- Rejestracja: 14 paź 2015, 20:09
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Alvin Montegri*PL
Dorszka godzina przed snem to przeważnie ostatni posiłek w tym czasie, zabawa z wędką, głaskanie, mizianie i idziemy spać.Dorszka pisze:A jak dokładnie wygląda ostatnia godzina przed snem?
Nawet wymęczenie go zabawą przez dłuższy czas już pod wieczór nie zmienia tego że o 4 są śpiewy
Ale on cwanaczek bawi się do momentu kiedy ma siłę na to a później to się kładzie i tylko obserwuje jak pancia przez pół godziny jak wariatka siedzi i macha wędką zachęcająco <lol>
aaaa wyjmujemy mu na noc zabawki rozkładamy po domu, rozrzucam jakieś myszki, kulki, suche ma w miseczce i balkon otwieram. I nic...
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Alvin Montegri*PL
O której chodzi spać kocurek wieczorem ?
ps <roll>
Nasza główna Adminka to Dorszka :-)
Mój drugi kot Kolorek szaleje do póżna i rano śpi jak zabity <lol> o 7 dostaje swoje lęki na nerki to wtedy jedno oko otwiera dlatego się zapytałam <mrgreen>
ps <roll>
Nasza główna Adminka to Dorszka :-)
Mój drugi kot Kolorek szaleje do póżna i rano śpi jak zabity <lol> o 7 dostaje swoje lęki na nerki to wtedy jedno oko otwiera dlatego się zapytałam <mrgreen>
-
agi777_aa
- Posty: 193
- Rejestracja: 14 paź 2015, 20:09
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Alvin Montegri*PL
Oj serdecznie przepraszam. Literka o mi się w środek wkradła. Jasne że Dorszka!
Alvin chodzi spać tak przed 23.
A do tego czasu troche zabawy i wylegiwanko na balkoniku uskutecznia.
Alvin chodzi spać tak przed 23.
A do tego czasu troche zabawy i wylegiwanko na balkoniku uskutecznia.
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Alvin Montegri*PL
Proszę spróbować (chyba, że już się tego Państwo trzymacie, to proszę napisać, i spróbujemy pomyśleć dalej), bardzo surowego schematu:
Tuż przed snem dopiero zaczynacie zabawę, jak już szykujecie się do odpoczynku. Ile się da, tyle kot ma się wybiegać. Trochę się napatrzy zapewne, ale może jednak pobiega (czy laserek nie jest takim elementem, za którym biegać będzie zawsze? Jeśli nie, trzeba odkryć, co, może skuteczniejsza będzie... sznurówka ciągnięta po podłodze). Idealnie byłoby zmęczyć Alvina naprawdę solidnie. Potem zostawiacie porcję mokrego jedzenia, sporą, i gasicie światło. Oczywiście to znaczy, że to drugie jedzenie przesunięte jest na taką godzinę, a nie na przykład po powrocie z pracy, chyba, że Alvin jada częściej, niż dwa razy, mam na myśli mokre. Tę nocną porcję można zostawić właśnie taką trochę większą, żeby w razie przebudzenia Alvin skusił się na "dojedzenie". Nie wiem tylko, jak jada, ale koty Montegri duże, więc zapewne nadwaga mu nie grozi, jeśli zresztą ta nocna porcja to będzie mięso, to już na pewno nie.
Czy okna są zaciągnięte, czy od świtu światło wpada do pokoju?
Nie wiem, jak porozumiewacie się Państwo z kotem, jak reaguje na głos. U mnie gadatliwy jest Django, i jeśli wstaję bardzo wcześnie, natychmiast zaczyna mnie nawoływać. Wystarczy, że odkrzyknę mu, dość stanowczo, "Nie"!, i ucicha, nie wchodzę do niego (śpi z synem). Syna też budził w swoim czasie, ale podobno na jego głos nie reagował <lol> Pomogło natomiast szczelne zaciąganie rolety.
Z zabaw, na które chyba każdy kot da się "naciągnąć": przeciąganie papieru bądź sznurka przez szczelinę pomiędzy framugą a drzwiami (tylko niektórzy bardzo się boją o całość framugi, ale u mnie żyją <lol> ), można przegonić kota od drzwi do drzwi. Polowanie na uciekający sznureczek, przeciąganie na drugą stronę, budzi prawdziwy mord w kocich oczach.
Sznurek przeciągany pod kocem też zmusi może Alvina do ruchu. Jesli jest w domu tunel, to przeciągnięcie zabawki - sznurka przez tunel też powinno wywołać "atak".
Generalnie proszę spróbować się z nim komunikować, wyrazić swoją wyraźną dezaprobatę już po pierwszym miauku, jeśli macie już taki wspólny język komunikacji. Jak rozumiem, chodzi o przeciągnięcie snu Alvina dosłownie o jakieś dwie godziny. Mam nadzieje, że nie wstajecie Państwo do niego?
Tuż przed snem dopiero zaczynacie zabawę, jak już szykujecie się do odpoczynku. Ile się da, tyle kot ma się wybiegać. Trochę się napatrzy zapewne, ale może jednak pobiega (czy laserek nie jest takim elementem, za którym biegać będzie zawsze? Jeśli nie, trzeba odkryć, co, może skuteczniejsza będzie... sznurówka ciągnięta po podłodze). Idealnie byłoby zmęczyć Alvina naprawdę solidnie. Potem zostawiacie porcję mokrego jedzenia, sporą, i gasicie światło. Oczywiście to znaczy, że to drugie jedzenie przesunięte jest na taką godzinę, a nie na przykład po powrocie z pracy, chyba, że Alvin jada częściej, niż dwa razy, mam na myśli mokre. Tę nocną porcję można zostawić właśnie taką trochę większą, żeby w razie przebudzenia Alvin skusił się na "dojedzenie". Nie wiem tylko, jak jada, ale koty Montegri duże, więc zapewne nadwaga mu nie grozi, jeśli zresztą ta nocna porcja to będzie mięso, to już na pewno nie.
Czy okna są zaciągnięte, czy od świtu światło wpada do pokoju?
Nie wiem, jak porozumiewacie się Państwo z kotem, jak reaguje na głos. U mnie gadatliwy jest Django, i jeśli wstaję bardzo wcześnie, natychmiast zaczyna mnie nawoływać. Wystarczy, że odkrzyknę mu, dość stanowczo, "Nie"!, i ucicha, nie wchodzę do niego (śpi z synem). Syna też budził w swoim czasie, ale podobno na jego głos nie reagował <lol> Pomogło natomiast szczelne zaciąganie rolety.
Z zabaw, na które chyba każdy kot da się "naciągnąć": przeciąganie papieru bądź sznurka przez szczelinę pomiędzy framugą a drzwiami (tylko niektórzy bardzo się boją o całość framugi, ale u mnie żyją <lol> ), można przegonić kota od drzwi do drzwi. Polowanie na uciekający sznureczek, przeciąganie na drugą stronę, budzi prawdziwy mord w kocich oczach.
Sznurek przeciągany pod kocem też zmusi może Alvina do ruchu. Jesli jest w domu tunel, to przeciągnięcie zabawki - sznurka przez tunel też powinno wywołać "atak".
Generalnie proszę spróbować się z nim komunikować, wyrazić swoją wyraźną dezaprobatę już po pierwszym miauku, jeśli macie już taki wspólny język komunikacji. Jak rozumiem, chodzi o przeciągnięcie snu Alvina dosłownie o jakieś dwie godziny. Mam nadzieje, że nie wstajecie Państwo do niego?
