Dzięki za mile słowa... też myślę, że są szczęśliwe.. czasem tylko nachodzą mnie takie myśli, gdy pada, jest noc a one mnie wołają..
A z dobrych wiadomości.. lek cudnie działa na Bolka. Rana już się zasklepia! Sierść na pewno jeszcze długo nie odrośnie w tym miejscu, ale już nie straszy tak bardzo jak kiedyś.
A Lolek, jak to Lolek. Gdy kucałam nieraz po 30 min polując na Bolka, on jak w komedii, cały czas mi przeszkadzał. Co 30 sekund go przenosiłam do domku, a on jak bumerang wracał na miziaki.. <lol> <lol>
Jak tylko będzie słońce to zrobię im sesję

Rana Bolesława już nie wygląda tak nieapetycznie. Wiem,że na pewno przyjmie swoją słynna pozę luzaka opartego o mur <lol> A Lolesław będzie w 7 niebie. On to taka gwiazda jest <zakochana> <zakochana>