Strona 44 z 196

Re: Jaskier

: 10 lip 2017, 20:29
autor: Jaskier
fjolka pisze: 10 lip 2017, 17:20 Gdzie są aktualne fotki Jaskra, ja się pytam :hammer:
"Mało casu, mało casu kruca bomba" :((((

Re: Jaskier

: 11 lip 2017, 01:35
autor: sandra
Fajne kotki :)
Tez myśle, ze lepiej oddac do schroniska, niz nie zrobic nic ;) co innego zabrać kociątko, które samo wpadło pod nogi, zrobic zdjecie, zadzwonić do TOZu, a co innego łapać matkę, budować budki, szukać domów, i to nie na swojej posesji - szczególnie, ze ludzie sa różni i łatka 'kociego wariata' rożnie moze wpłynąć na nasza opinie u pracodawcy/klienta. Takie zabiegi to mnóstwo czasu i pieniedzy do poświęcenia (ja bym sie tez bała, ze przy okazji swoim kotkom jakies choroby do domu przyniosę), nie rozumiem jak mozna tego od kogokolwiek oczekiwać tylko dlatego, ze kota znalazł. Super, gdyby fundacja pomogła :) trzymam kciuki!

Jaskier w muszce :serce: :serce: :serce:

Re: Jaskier

: 14 lip 2017, 19:21
autor: Jaskier
sandra pisze: 11 lip 2017, 01:35 Fajne kotki :)
Tez myśle, ze lepiej oddac do schroniska, niz nie zrobic nic ;) co innego zabrać kociątko, które samo wpadło pod nogi, zrobic zdjecie, zadzwonić do TOZu, a co innego łapać matkę, budować budki, szukać domów, i to nie na swojej posesji - szczególnie, ze ludzie sa różni i łatka 'kociego wariata' rożnie moze wpłynąć na nasza opinie u pracodawcy/klienta. Takie zabiegi to mnóstwo czasu i pieniedzy do poświęcenia (ja bym sie tez bała, ze przy okazji swoim kotkom jakies choroby do domu przyniosę), nie rozumiem jak mozna tego od kogokolwiek oczekiwać tylko dlatego, ze kota znalazł. Super, gdyby fundacja pomogła :) trzymam kciuki!

Jaskier w muszce :serce: :serce: :serce:
Wyobrażasz sobie że przychodzi do Twojego mieszkania... no nie wiem... hydraulik, elektryk czy jakiś inny flachowiec ;-)) i powiedział Ci że masz piękne mrówki czy inne karaluchy i on im zbuduje piękne mrowisko w Twoim korytarzu. Tak właśnie byłbym odebrany przez inwestora gdybym mu ściągnął na podwórko jakąś starą lodówkę i urządził w niej domek dla kotów.
Póki co podsłuchałem rozmowę telefoniczną sąsiada (nie, nie przykładałem szklanki do ściany :lol: ) inwestora, który rozmawiał z kimś w sprawie wyłapania kotków i kotek ale nie wiem w jakim celu.

A propos aktualnych fotek - dzisiejsza: radość Jaskra z pozbawienia go jąder ;-))
Obrazek

Re: Jaskier

: 14 lip 2017, 19:34
autor: EmilkaR
:lol: :lol: :lol: Jaskierku, nie martw się, bez jajek też wyglądasz mega męsko :mrgreen: :milosc: :serce:

Re: Jaskier

: 15 lip 2017, 12:45
autor: fado123
Co za przerażająca minka buuuu strach się bać , będzie dobrze Jaskierku mój don też ich nie ma i całkiem szczęśliwym kotem jest :lol: :lol: :lol:

Re: Jaskier

: 15 lip 2017, 13:18
autor: asiak
Jaka mina :lol:

Jaskierku, nie martw się :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Jaskier

: 15 lip 2017, 15:33
autor: Danusia
Jaskierku to ,że coś tam ciachli to wcale nie oznacza ,że na widok pięknej zgrabnej koteczki tralala........... itd :mrgreen:
Kolorkowi już tak dawno zabrali to i owo ,a miewa takie dni ,że goni Kaluchę ,a ta wydziera się w określony sposób :lol: instynkt pozostaje i takie tam :lol:
Mina Twoja wymiata :mrgreen:

Re: Jaskier

: 16 lip 2017, 10:28
autor: Kasik
Jaskierku, ale ojciec z Tobą poleciał w kulki :strach: :lol:
Będzie Ci dobrze bez tych jajkow, zobaczysz :serce: :kotek:

P.s. Jak dzisiaj samopoczucie młodego? Wciąż obrażony? :mrgreen:

Re: Jaskier

: 16 lip 2017, 10:32
autor: MoniQ
O matko, foch stulecia.... choć w sumie ciężko się dziwić ;-))
Jak się pacjent czuje? :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Jaskier

: 16 lip 2017, 11:34
autor: Jaskier
Pacjent czuje się już lepiej choć zaczynam tęsknić za dniem, gdy leżał w transporterze i nie DARŁ SIĘ.
Płacze, miauczy, jęczy mimo że zrobiłem wszystko co powinienem - świeża woda, mokre, suche, zabawa a dalej jest coś nie tak.,
Jeśli tak działa wycięcie jajek to chyba pójdę w poniedziałek, niech mu je wsadzą z powrotem ;-))
Jaskier biega, skacze, aportuje piłkę ale często liże rankę, co mnie niepokoi. :hm: