Strona 431 z 452

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 12 lis 2017, 16:16
autor: margita
niestety ... kuchnia teraz to jego można powiedzieć sala tortur ... Pańcia na stole sadza i kłuje albo uszko albo boczek albo i to i to ... :kotek:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 12 lis 2017, 19:10
autor: asiak
Margitko, przywykniecie oboje :)
Kto, jak nie Wy? Musicie stawić czoła, nie ma wyjścia... jesteście bardzo, bardzo dzielni :kiss:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 13 lis 2017, 13:01
autor: joakar
Bronuś, jesteś bardzo dzielnym i kochanym kotkiem. :kiss: :serce:
Podawałam przez kilka tygodni insulinę mojej sznaucerce i strasznie się tym stresowałam. A to jednak były większe dawki i nie musiałam mierzyć cukru z krwi. Podziwami Cię. :kiss:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 13 lis 2017, 13:46
autor: margita
Powiem szczerze ... nic to nie jest przyjemnego ani dla mnie ani dla niego :((((
Stresujemy się oboje ... chociaż pobieranie krewki z uszka idzie nam coraz lepiej i przestałam się tego bać. Nauczyłam się cierpliwości i czekam aż krewka się pojawi. Mam tak czuły glukometr, że nawet malutka kropeńka jest zasysana i wynik gotowy. Teraz najbardziej stresuję się odmierzaniem kropelki insuliny i wkłucia się w Bronkowy boczek. Przestało mu się to podobać, albo ja robię to mało umiejętnie :zle:
Zwłaszcza przed pracą jest to stresujące ...
Mam nadzieję, że i do tego przywykniemy :mrgreen:
:kiss:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 13 lis 2017, 13:47
autor: MoniQ
Broniu, jesteś taki dzielny i taki cudny :milosc: :serce:
Dacie radę, pacjent cierpliwy a pielęgniarka zdolna :kciuki: :ok:

A co do samochodu, Margitko, weź kilka godzin z instruktorem. Zobaczysz, wciągniesz się i za chwilę nie będziesz sobie wyobrażać życia bez tej samodzielności :) Trzymam kciuki!

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 13 lis 2017, 19:22
autor: Becia
Jesteście bardzo dzielni Margitko :kiss: :kwiatek: :kotek:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 14 lis 2017, 20:16
autor: Kamila
Margitko wspaniale sobie radzisz a będzie jeszcze lepiej :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 14 lis 2017, 22:27
autor: margita
Przyszły prawidłowe strzykawki i są o wiele delikatniejsze ... :mrgreen:

Słuchajcie ... czy ktoś używa automatycznych karmników?
Jeśli tak to jak się to u Was sprawdza?

Muszę chyba o tym pomyśleć bo przy insulinie ważne są regularne i o odpowiednich porach posiłki. A jak mnie nie ma w pracy to ciężko podać karmę co dwie godziny ... :-/////
Grubcio schudł 20 dkg ... waży teraz 7,80 kg ... zobaczymy jak dalej ... :mrgreen:

Wszystko u nas dobrze, zaczyna się układać ... :)

p.s. o samochodzie wciąż myślę ... tzn. o rozpoczęciu ponownej nauki jazdy z zaufanym kolegą :lol: co nie krzyczy i nie denerwuje się ... :lol:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 15 lis 2017, 06:25
autor: agniecha
Super :taniec: bardzo się cieszę , że się układa . Jesteście super duetem Ty i Bronuś :)
Myśl intensywnie nad jazdami , bo to fajna sprawa :ok:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 15 lis 2017, 06:54
autor: asiak
margita pisze: 14 lis 2017, 22:27 Przyszły prawidłowe strzykawki i są o wiele delikatniejsze ... :mrgreen:

Słuchajcie ... czy ktoś używa automatycznych karmników?
Jeśli tak to jak się to u Was sprawdza?

Muszę chyba o tym pomyśleć bo przy insulinie ważne są regularne i o odpowiednich porach posiłki. A jak mnie nie ma w pracy to ciężko podać karmę co dwie godziny ... :-/////
Grubcio schudł 20 dkg ... waży teraz 7,80 kg ... zobaczymy jak dalej ... :mrgreen:

Wszystko u nas dobrze, zaczyna się układać ... :)

p.s. o samochodzie wciąż myślę ... tzn. o rozpoczęciu ponownej nauki jazdy z zaufanym kolegą :lol: co nie krzyczy i nie denerwuje się ... :lol:
Margitko, bardzo podziwiam Ciebie, że jesteś taka dzielna, a o Broneczku to nawet nie wspomnę :) Kochany kocurek :serce:

Ps. Jak kupię sobie auto, też zacznę jeździć :mrgreen: Ale na razie mnie nie stać...:(