Strona 432 z 452

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 15 lis 2017, 07:46
autor: Kasik
margita pisze: 14 lis 2017, 22:27 Słuchajcie ... czy ktoś używa automatycznych karmników?
Jeśli tak to jak się to u Was sprawdza?

Muszę chyba o tym pomyśleć bo przy insulinie ważne są regularne i o odpowiednich porach posiłki. A jak mnie nie ma w pracy to ciężko podać karmę co dwie godziny ...
Margitko, Yolla używa automatycznych misek i bardzo je sobie chwali, w razie czego pisz do niej pytania.

Brawo dla Ciebie i okrągłego misia, naprawdę super sobie radzicie :poklon: :kiss: :kotek:
Tylko z tą dietą nie przesadzaj, 20 dkg to już chyba z pól Bronusia nie ma ;-(

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 15 lis 2017, 09:55
autor: Sonia
A w te uszko to on musi mieć codziennie robione? Pewnie dla niego najgorsze jest te kłucie w uszka :kotek: :kotek: :kotek:
Bądź dzielny Broneczku :kciuki:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 15 lis 2017, 22:54
autor: BabaJaga
Jesteś bardzo dzielna.I dobrze zorganizowana w tym nagłym chaosie. Kiciuś z pewnością doskonale rozumie, że to co robisz, to dla niego dobre. Szybko sie przyzwyczai do tych kuj-kuj. Trzymam kciuki za w miarę szybkie dojście do równowagi i kibicuję Wam nieustannie. :kciuki:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 16 lis 2017, 08:10
autor: yamaha
Margitko, a pokaz nam te "instrumenta" Twoje...... :foto:
(musze sprawdzic, czy porzadne, w koncu Bronus to moj ulubieniec :milosc: )

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 16 lis 2017, 08:31
autor: margita
Sonia pisze: 15 lis 2017, 09:55 A w te uszko to on musi mieć codziennie robione? Pewnie dla niego najgorsze jest te kłucie w uszka :kotek: :kotek: :kotek:
Bądź dzielny Broneczku :kciuki:
No niestety uszko muszę kłuć przed każdym podaniem insuliny czyli 2 x dziennie. Ale nie jest to już takie straszne :roll:
yamaha pisze: 16 lis 2017, 08:10 Margitko, a pokaz nam te "instrumenta" Twoje...... :foto:
(musze sprawdzic, czy porzadne, w koncu Bronus to moj ulubieniec :milosc: )
Jak przyjdę z pracy zrobię prezentację :mrgreen:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 16 lis 2017, 09:33
autor: jasminka
Margitko ja mam też te miski ale one otwierają się dla ''danego ''kota którego hip zaprogramujesz do miski lub musi nosić obrożę z zawieszką :) są bardzo pomocne gdy 2 koty muszą jeść inną kaarmę ale nie mam pojęcia czy da się to zaprogramować aby się co 2 godz otwierało <?>

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 16 lis 2017, 09:44
autor: margita
Zamówiłam inną Trixie Tx4 - tę można zaprogramować na 4 posiłki. Nie wiem tylko czy jej nie rozbroi? :mrgreen:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 16 lis 2017, 16:35
autor: margita
yamaha pisze: 16 lis 2017, 08:10 Margitko, a pokaz nam te "instrumenta" Twoje...... :foto:
(musze sprawdzic, czy porzadne, w koncu Bronus to moj ulubieniec :milosc: )
Oto prezentacja Bronusiowego sprzętu :mrgreen:
Najpierw zestaw do pobierania krwi z uszka, brakuje jeszcze wacika, który podkłada się pod uszko ... na zdjęciu jest też taka malutka miarka którą odmierzam insulinę na strzykawce ... powinna się znaleźć na drugim zdjęciu w zestawie do wstrzykiwania insuliny :) Ta miarka to nie jest cały ten prostokącik tylko kreseczka na samej górze której na zdjęciu dobrze nie widać ... tak około jednego milimetra to będzie.
IMG_20171116_155323666.jpg
na zdjęciu w pudełeczku dużym są igiełki do nakłuwacza - tego długopisika :mrgreen:
w małym pudełeczku natomiast są paski do glukometru - to czarne urządzonko z ekranem. Jak krewka się na uszku pojawi to dotykam paseczkiem (który jest włożony w końcówkę glukometra) kropelki krwi, która jest zasysana przez ten paseczek i po 7 sekundach na ekranie pojawia się wynik.

Następnie daję Bronusiowi jeść, aby nie podać insuliny bez jedzenia i wtedy używam zestawu drugiego
IMG_20171116_155546756.jpg
wyjmuję z lodówki pena z insuliną, otwieram go jak pióro ... i z gumowej końcówki nabieram strzykawką ociupinkę insuliny według miarki. Ta plansza to miarka na różne dawki insuliny. Wycinamy odpowiedni dla siebie prostokącik. Przykładamy do strzykawki pod sam kapturek i odmierzamy odpowiednią dawkę przy użyciu okularowej lupy (w naszym przypadku to wspomniany milimetr). Jest bardzo użyteczna przy malutkich dawkach. Widzimy też przez nią czy nie ma bąbelków powietrza, musimy je usunąć. No i pozostaje tylko wstrzyknięcie insuliny pod skórę Bronusia :mrgreen:
To tyle ... :)
:kiss:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 16 lis 2017, 18:49
autor: asiak
Margitko, podziwiam Cię ... ja bym tak chyba nie potrafiła :(
Powtórzę się, jesteś bardzo, bardzo dzielna :)

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

: 16 lis 2017, 19:12
autor: yamaha
:poklon: :poklon: :poklon:
Jestes NAJLEPSZA, wiesz ? :kiss: