Strona 435 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 12 lip 2017, 20:43
autor: Yolla
Karmelek wie gdzie miejsce kota w domu :kotek: :)
fado123 pisze: 12 lip 2017, 18:31 Słodziak , ha a mój Don nie wchodzi na stół :shock:
Kwestia czasu :gwizdze:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 12 lip 2017, 20:51
autor: Julcik
Yolla pisze: 12 lip 2017, 20:43 Karmelek wie gdzie miejsce kota w domu :kotek: :)
fado123 pisze: 12 lip 2017, 18:31 Słodziak , ha a mój Don nie wchodzi na stół :shock:
Kwestia czasu :gwizdze:
Albo zainstalowania kamerki w domu :lol:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 13 lip 2017, 19:05
autor: fado123
EE noo na pewno jak nas nie ma to wchodzi :lol: :lol: ale przy nas nigdy , nawet jak jedzenie na nim stoi to i tak nie wejdzie , ależ mam cudownego kota :lol: :lol: :lol: :lol: ;-))

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 20 lip 2017, 08:32
autor: joakar
fado123 pisze: 12 lip 2017, 18:31 Słodziak , ha a mój Don nie wchodzi na stół :shock:
Gilbert też kiedyś nie wchodził. :mrgreen:

Karmelku, cudnie wyglądasz na stole. :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: Jak pan i władca. :)

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 21 lip 2017, 17:17
autor: elwiska3
Takich mam lokatorów na parapecie w korytarzu :milosc:
A ja przecież nie lubię gołębi
IMG_0760.JPG
IMG_0761.JPG

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 21 lip 2017, 18:06
autor: asiak
O matko... :shock:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 21 lip 2017, 18:11
autor: Danusia
:devil: Może hodowlę założysz :lol:

Coś dla zbója ale byłby szczęśliwy kocha ptaszki :mrgreen:

No i chciałam napisać ,że jak jest tak ciepło Kalut śpi na :devil: dębowym stole gdzie :roll: goście herbatę dostają :lol:

:kotek: :kotek: :milosc:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 21 lip 2017, 18:13
autor: fado123
ooo jaa co za słodziaki

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 21 lip 2017, 19:19
autor: yamaha
Ooooo male srule :lol:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 21 lip 2017, 22:45
autor: elwiska3
No właśnie Yamaha bardzo trafnie je określiłaś :devil: ja walczę na swoich parapetach z gołębiami i tym co zostawiają po sobie.
Ale jednak nie umiałam zlikwidować na klatce schodowej gniazda z jajkami. A teraz wchodząc do domu obserwuje i zagaduję gołębią mamę :) mam nawet film jak maluchy cieszą się , że wróciła do gniazda ptasia mama.
TZ wścieka się , że przywiązuje się i znowu będzie płacz jak nie odchowają się na tym wąskim parapecie.
Już raz mieliśmy gołębia na balkonie i wszystko było ok, ale sroki go dopadły .