No właśnie Yamaha bardzo trafnie je określiłaś

ja walczę na swoich parapetach z gołębiami i tym co zostawiają po sobie.
Ale jednak nie umiałam zlikwidować na klatce schodowej gniazda z jajkami. A teraz wchodząc do domu obserwuje i zagaduję gołębią mamę

mam nawet film jak maluchy cieszą się , że wróciła do gniazda ptasia mama.
TZ wścieka się , że przywiązuje się i znowu będzie płacz jak nie odchowają się na tym wąskim parapecie.
Już raz mieliśmy gołębia na balkonie i wszystko było ok, ale sroki go dopadły .