Karmelek - nasze maleństwo
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Napewno sie zainteresuje drapakiem, ja bym się nie martwiła.
Slodziutki ten Twoj raczek nieboraczek :-)
Slodziutki ten Twoj raczek nieboraczek :-)
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Elwisko, jak dzisiaj sytuacja wygląda? Przy takich objawach zabrałabym kota do weterynarza.elwiska3 pisze:Momentami wygląda to tak jakby mu sie w głowce kręciło albo się łapki zawracały
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Kurcze, ja też bym już u weta była ...Mago pisze:Elwisko, jak dzisiaj sytuacja wygląda? Przy takich objawach zabrałabym kota do weterynarza.elwiska3 pisze:Momentami wygląda to tak jakby mu sie w głowce kręciło albo się łapki zawracały
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Elwisko, jak się Karmelek dzisiaj czuje? Niepokoimy się 
- Aga12
- Posty: 783
- Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
- Płeć: kobieta
- Skąd: okolice Torunia
Re: Karmelek - nasze maleństwo
No właśnie co z Karmelkiem <?>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Jestem już.
Karmelek już jest po wizycie u lekarza. Najprawdopodobniej to znowu jakieś broszurkowe historie. Karmelek rano ładnie się bawił i po jakiejś chwili kładł się i zwijał pod siebie łazienkowy dywanik np. Wyglądało jakby go bolał brzuszek <suchy>
Wetka obejrzała mu zabki, osłuchała i obmacała brzuszek. Jest lekko twardy. Karmelek nie ma temperatury.Miał też pobrana krew na morfologie - bo niestety mało udało się krwi pobrac no i nie był całkiem bez jedzenia. Ale chodziło głownie o poziom leukocytów - czy jest stan zapalny jakiś.
W poniedziałek kontrola i umówimy sie na USG brzuszka
Karmelek już jest po wizycie u lekarza. Najprawdopodobniej to znowu jakieś broszurkowe historie. Karmelek rano ładnie się bawił i po jakiejś chwili kładł się i zwijał pod siebie łazienkowy dywanik np. Wyglądało jakby go bolał brzuszek <suchy>
Wetka obejrzała mu zabki, osłuchała i obmacała brzuszek. Jest lekko twardy. Karmelek nie ma temperatury.Miał też pobrana krew na morfologie - bo niestety mało udało się krwi pobrac no i nie był całkiem bez jedzenia. Ale chodziło głownie o poziom leukocytów - czy jest stan zapalny jakiś.
W poniedziałek kontrola i umówimy sie na USG brzuszka
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Oj to ja zaciskam kciuki i trzymam je za zdrowie Karmelka <ok> Dawaj znać co i jak. 
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Trzymam za Was mocno kciuki <ok> <ok> <ok>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Martwię się o tego mojego szkraba.
Rano byliśmy u weta.Dostał leki - przeciwbólowy, przeciwzapalny i na pobudzeni jelitek.
Po 16 wróciliśmy ze spaceru z córka do domu i Karmelcio położył się w sypialni z mężem i lezą. TŻ go głaszcze - a Karmel nie ucieka. nie zaczepia no taki klapnięty jest.
A ja się trzęsę z nerwów.
Mamy mieć to Usg żeby zobaczyć czy w brzuszku nie ma jakichś mechanicznych przeszkód.
I oby nie była potrzebna operacja - potrzymajcie za nas kciuki proszę.
Rano byliśmy u weta.Dostał leki - przeciwbólowy, przeciwzapalny i na pobudzeni jelitek.
Po 16 wróciliśmy ze spaceru z córka do domu i Karmelcio położył się w sypialni z mężem i lezą. TŻ go głaszcze - a Karmel nie ucieka. nie zaczepia no taki klapnięty jest.
A ja się trzęsę z nerwów.
Mamy mieć to Usg żeby zobaczyć czy w brzuszku nie ma jakichś mechanicznych przeszkód.
I oby nie była potrzebna operacja - potrzymajcie za nas kciuki proszę.
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Kochana ja zaciskam kciuki z całych sił <ok>
Wystarczy już tych niedobrych informacji ostatnio na forum. Teraz musi być dobrze.
Wystarczy już tych niedobrych informacji ostatnio na forum. Teraz musi być dobrze.