Beciu : ja tez dolaczam do "wielbicieli" nowego awatarka - slicznie wygladasz !
Ich troje
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Ojej, Leosiu, szybciutko zdrowiej !
Beciu : ja tez dolaczam do "wielbicieli" nowego awatarka - slicznie wygladasz !
Beciu : ja tez dolaczam do "wielbicieli" nowego awatarka - slicznie wygladasz !
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Trzymam kciuki za Leosia - aby szybko choróbsko uciekło ... <ok>
Trochę się przestraszyłam bo Izarka też ma takie suchacze brązowe i codziennie muszę jej te śpiochy czyścic ...
ale jak Danusia pisze ... oby nie były mokre ... to póki co chyba do veta nie pójdę ...
Trochę się przestraszyłam bo Izarka też ma takie suchacze brązowe i codziennie muszę jej te śpiochy czyścic ...
ale jak Danusia pisze ... oby nie były mokre ... to póki co chyba do veta nie pójdę ...
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Zdrówka dla oczek
I nic się nie przejmuj w kwestii czy histeryzujesz czy nie, lepiej dmuchać na zimne. Poza tym mój vet uważa, że rzadko sie zdarza, żeby osoba, która ma zwierza się myliła, czasem to jest drobiazg, ale czasem okazuje się, że trzeba poważnie leczyć, ale niech sobie inni myślą co chcą - ja jestem na stanowisku - że trzeba reagować, bo te nasze kociaste nie potrafią się skarżyć i my musimy czuwać
I nic się nie przejmuj w kwestii czy histeryzujesz czy nie, lepiej dmuchać na zimne. Poza tym mój vet uważa, że rzadko sie zdarza, żeby osoba, która ma zwierza się myliła, czasem to jest drobiazg, ale czasem okazuje się, że trzeba poważnie leczyć, ale niech sobie inni myślą co chcą - ja jestem na stanowisku - że trzeba reagować, bo te nasze kociaste nie potrafią się skarżyć i my musimy czuwać
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Bardzo, bardzo dziękujemy za kciuki :-)
Te śpiochy Leosiowe były bardzo suche, ciężko je było usuwać. Zaniepokoiła mnie ich ilość. Ja je zeskrobywałam paznokciem chyba ze cztery, pięć razy w ciągu dnia. Poza tym oko nie było wilgotne, zaczerwienione. Miał badane oczka takimi bibułkami, to lewe oczko jest wręcz za suche. Boję się, że to jednak jest ta niedrożność.
Te śpiochy Leosiowe były bardzo suche, ciężko je było usuwać. Zaniepokoiła mnie ich ilość. Ja je zeskrobywałam paznokciem chyba ze cztery, pięć razy w ciągu dnia. Poza tym oko nie było wilgotne, zaczerwienione. Miał badane oczka takimi bibułkami, to lewe oczko jest wręcz za suche. Boję się, że to jednak jest ta niedrożność.
Yamaha, dziękuję <oops>Beciu : ja tez dolaczam do "wielbicieli" nowego awatarka - slicznie wygladasz !
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Molly pisze:Zdrówka dla oczek![]()
I nic się nie przejmuj w kwestii czy histeryzujesz czy nie, lepiej dmuchać na zimne. Poza tym mój vet uważa, że rzadko sie zdarza, żeby osoba, która ma zwierza się myliła, czasem to jest drobiazg, ale czasem okazuje się, że trzeba poważnie leczyć, ale niech sobie inni myślą co chcą - ja jestem na stanowisku - że trzeba reagować, bo te nasze kociaste nie potrafią się skarżyć i my musimy czuwać
Molly, jestem dokładnie tego samego zdania. Znamy nasze zwierzęta i naprawdę wyczuwamy najmniejsze zmiany w ich samopoczuciu. Ja miałam tak na przykładzie mojej suni. Niby nic się nie działo a jednak mnie coś w niej niepokoiło. Trochę schudła. A potem się okazało, że Sara miała cukrzycę. Teraz daję jej zastrzyki z insuliny dwa razy dziennie i pies kwitnie. W końcu kto zna nasze zwierzęta lepiej jak nie my :-)
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Becia pisze: Molly, jestem dokładnie tego samego zdania. Znamy nasze zwierzęta i naprawdę wyczuwamy najmniejsze zmiany w ich samopoczuciu. Ja miałam tak na przykładzie mojej suni. Niby nic się nie działo a jednak mnie coś w niej niepokoiło. Trochę schudła. A potem się okazało, że Sara miała cukrzycę. Teraz daję jej zastrzyki z insuliny dwa razy dziennie i pies kwitnie. W końcu kto zna nasze zwierzęta lepiej jak nie my :-)
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
dobrze powiedziane :-)Becia pisze:Molly pisze: W końcu kto zna nasze zwierzęta lepiej jak nie my :-)
mam nadzieje, że oczkowe problemy szybko się skończą
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
Trzymam kciuki za oczęta <ok>
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
hm ... ja to robię Izar 2 x dziennie i też mnie to niepokoi ... Bronusiowi prawie w ogóle ...Becia pisze:Bardzo, bardzo dziękujemy za kciuki :-)
Te śpiochy Leosiowe były bardzo suche, ciężko je było usuwać. Zaniepokoiła mnie ich ilość. Ja je zeskrobywałam paznokciem chyba ze cztery, pięć razy w ciągu dnia. Poza tym oko nie było wilgotne, zaczerwienione. Miał badane oczka takimi bibułkami, to lewe oczko jest wręcz za suche. Boję się, że to jednak jest ta niedrożność.
chyba też przy okazji veta zapytam Beciu ...
pisz na bieżąco co z oczkami ... oby szybko się polepszyło ... <ok>
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet
jak oczęta się dzisiaj mają? 