Effy i Tori :)
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
I jeszcze mala Sylithia-cukiereczek (tylko nie wiem czy jeszcze wolna...na stronie hodowli teoretycznie TAK) : <zakochana>
viewtopic.php?t=2384&postdays=0&postorder=asc&start=110
viewtopic.php?t=2384&postdays=0&postorder=asc&start=110
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
dzięki za pomocną dloń :-)yamaha pisze:I jeszcze mala Sylithia-cukiereczek (tylko nie wiem czy jeszcze wolna...na stronie hodowli teoretycznie TAK) : <zakochana>
viewtopic.php?t=2384&postdays=0&postorder=asc&start=110
- SHEszunia
- Posty: 1421
- Rejestracja: 24 lip 2012, 11:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: lubuskie
- aneby
- Posty: 479
- Rejestracja: 07 sty 2012, 16:48
- Płeć: K
- Skąd: Kraków
Weź pod uwagę, nie będą chciały się razem bawić i wtedy Ty będziesz musiała zabawiać 2 koty <diabeł> Ja tak mam niestety <roll> Jak tu ktoś napisał "dwa znudzone mopsy"Molly pisze:Piękniocha jest bardzo towarzyska... jak sie jej nie poświęca uwagi to szwęda się i marudzi... nie lubi bawić się sama.... wiecie jakie wnioski się nasuwają .....
Tylko gdzie ja wytrzasnę czarnego brytyjczyka <gwiżdże>
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Wpadam rańcem, bo nie wiem kiedy mi się uda znowu. Przez weekend próbowałam poczytać tematy z innych działów - dużo tego, w plecy jestem i ciężko mi być na bieżąco, wiele ważnych zdarzeń mi umknęło
Co do TŻ, tu nie chodzi o to czy on chce czy nie, bo my się zgadzamy ze sobą, tylko chodzi o całkiem przeziemne kwestie i w sobotę taka jedna przywaliła nam w głowę, że teraz mogę zapomnieć o kiciusiu
Akurat teraz musiało się pokiełbasić i to tak....
a jak już maglowałam, żeby się umawiać na odwiedziny u kociaków , strasznie mi przykro.
Jeśli idzie o zabawę - nie jest to moja działka, ja karmię, pielęgnuję, bawi się Fun daddy ;)
Co do TŻ, tu nie chodzi o to czy on chce czy nie, bo my się zgadzamy ze sobą, tylko chodzi o całkiem przeziemne kwestie i w sobotę taka jedna przywaliła nam w głowę, że teraz mogę zapomnieć o kiciusiu
Akurat teraz musiało się pokiełbasić i to tak....
a jak już maglowałam, żeby się umawiać na odwiedziny u kociaków , strasznie mi przykro.
Jeśli idzie o zabawę - nie jest to moja działka, ja karmię, pielęgnuję, bawi się Fun daddy ;)