Strona 45 z 211

: 03 lis 2012, 08:58
autor: yamaha
Jak zaczniesz powaznie "szukac" to na pewno znajdziesz ;-))

: 03 lis 2012, 09:36
autor: yamaha
I jeszcze mala Sylithia-cukiereczek (tylko nie wiem czy jeszcze wolna...na stronie hodowli teoretycznie TAK) : <zakochana>
viewtopic.php?t=2384&postdays=0&postorder=asc&start=110

: 03 lis 2012, 09:40
autor: maga
yamaha pisze:I jeszcze mala Sylithia-cukiereczek (tylko nie wiem czy jeszcze wolna...na stronie hodowli teoretycznie TAK) : <zakochana>
viewtopic.php?t=2384&postdays=0&postorder=asc&start=110
dzięki za pomocną dloń :-)

: 03 lis 2012, 09:47
autor: Molly
dziękuję <pokłon>

no to teraz czekam na TŻ , coś z tym fantem trzeba zrobić :-)

: 03 lis 2012, 09:51
autor: yamaha
No cos trzeba..... :pity:

<lol>

: 03 lis 2012, 09:56
autor: SHEszunia
Molly pisze:dziękuję <pokłon>

no to teraz czekam na TŻ , coś z tym fantem trzeba zrobić :-)
bedzie super mówię Ci, mój też niby uparty jak łosioł, dość szybko wymiękł....hmm może "miau" już dość mojego miauczenia <święty> <święty>

: 03 lis 2012, 13:06
autor: margita
trzymam kciuki <ok> <ok> <ok>
ja też musiałam troszkę popracowac nad TŻ-em... ale się udało ... <mrgreen>
czarne diabełki faktycznie śliczne są <serce>

: 04 lis 2012, 14:49
autor: Agnes
ahh Ci nasi Tż-ci... ale tak myśle, że męskie serce łatwo zmiękczyć. Zabrać takiego uparciucha, pokazać kuleczke, niech przytuli, pogłaska...na pewno zmieni zdanie :-) trzymam kciuki, żeby się udało! :-)

: 04 lis 2012, 21:18
autor: aneby
Molly pisze:Piękniocha jest bardzo towarzyska... jak sie jej nie poświęca uwagi to szwęda się i marudzi... nie lubi bawić się sama.... wiecie jakie wnioski się nasuwają .....

Tylko gdzie ja wytrzasnę czarnego brytyjczyka <gwiżdże>
Weź pod uwagę, nie będą chciały się razem bawić i wtedy Ty będziesz musiała zabawiać 2 koty <diabeł> Ja tak mam niestety <roll> Jak tu ktoś napisał "dwa znudzone mopsy" ;-))

: 05 lis 2012, 05:37
autor: Molly
Wpadam rańcem, bo nie wiem kiedy mi się uda znowu. Przez weekend próbowałam poczytać tematy z innych działów - dużo tego, w plecy jestem i ciężko mi być na bieżąco, wiele ważnych zdarzeń mi umknęło :-(

Co do TŻ, tu nie chodzi o to czy on chce czy nie, bo my się zgadzamy ze sobą, tylko chodzi o całkiem przeziemne kwestie i w sobotę taka jedna przywaliła nam w głowę, że teraz mogę zapomnieć o kiciusiu :-(
Akurat teraz musiało się pokiełbasić i to tak....
a jak już maglowałam, żeby się umawiać na odwiedziny u kociaków , strasznie mi przykro.

Jeśli idzie o zabawę - nie jest to moja działka, ja karmię, pielęgnuję, bawi się Fun daddy ;)