Strona 45 z 145
Re: Tunio, Gucio, Edi, Lili, [*]Moli[*]
: 29 sty 2014, 19:37
autor: Becia
Ale z nich fajne kotuchy <serce> <serce> <serce>
Re: Tunio, Gucio, Edi, Lili, [*]Moli[*]
: 30 sty 2014, 13:24
autor: Agnes
macie wesoło :-) cudna gromadka <serce>
Re: Tunio, Gucio, Edi, Lili, [*]Moli[*]
: 30 sty 2014, 13:58
autor: agnieszka9008
Dziękujemy bardzo:) To prawda,są bardzo kochane i są bardzo zgrane:) Jak jeden zamiauczy,to wszyscy lecą sprawdzać co się dzieje:) Są bardzo związane i bardzo się lubią i to mnie cieszy:)
Re: Tunio, Gucio, Edi, Lili, [*]Moli[*]
: 30 sty 2014, 15:59
autor: agnieszka9008
Re: Tunio, Gucio, Edi, Lili, [*]Moli[*]
: 30 sty 2014, 17:11
autor: Julcik
Ja jestem wierna, więc Guciu - jesteś wspaniały <serce>
Re: Tunio, Gucio, Edi, Lili, [*]Moli[*]
: 30 sty 2014, 17:12
autor: agnieszka9008
w takim razie buziaczek dla Ciebie od Gucia

Re: Tunio, Gucio, Edi, Lili, [*]Moli[*]
: 30 sty 2014, 17:14
autor: Julcik
<tańczy> Dzięki Guciu!

Re: Tunio, Gucio, Edi, Lili, [*]Moli[*]
: 30 sty 2014, 20:37
autor: agnieszka9008
Dziewczyny ależ mam dylemat

poradźcie <pokłon>
Otóż sprawa dotyczy mojej najlepszej przyjaciółki Ady...znamy się od dziecka...Ada również od niedawna posiada kocurka brytyjskiego kremowego 5 miesięcznego chyba,jakoś tak...Mieszkają w Oławie pod Wrockiem...Dziś Ada ze swoim chłopakiem była u nas w odwiedzinach i miała do mnie prośbę...nie dałam jeszcze odpowiedzi chciałam się doradzić...
Ada dostała propozycję pracy w Monachium,ma wyjechać jakoś w przyszłym tygodniu,ma tam sporo zarobić,a jako że spłaca kredyt za mieszkanie jest gotowa jechać. Ma tam być 3 miesiące,jej chłopak Marcin pracuje po 12 godzin dziennie i problem polega na tym,że nie ma co zrobić z kotem...i poprosiła mnie żebym to ja się nim zajęła podczas jej nieobecności...
Tak jak powiedziałam nie dałam jeszcze odpowiedzi bo trochę się waham...Wiem,że kot jest zdrowy , zadbany,szczepiony,dobrze zywiony itp,ale nie wiem czy nie jest to zbyt duża odpowiedzialność zając się czymis stworzonkiem,z drugiej strony glupio mi odmowic...sama nie wiem co robic...poradzcie cos

Re: Tunio, Gucio, Edi, Lili, [*]Moli[*]
: 30 sty 2014, 20:40
autor: asiak
Bardzo trudny orzech do zgryzienia... <hm>
Re: Tunio, Gucio, Edi, Lili, [*]Moli[*]
: 30 sty 2014, 20:44
autor: agnieszka9008
asiak pisze:Bardzo trudny orzech do zgryzienia... <hm>
No właśnie bo tak:jeśli chodzi o zdrowie kotka,to wiadomo,że jest to mi znajoma rodzina,wiem ze dbaja o niego,Ada bardzo go chciała i chucha , dmucha na niego...wiec nie boje się o swoje kociaste,że nie daj Bóg czymś by się zaraziły,o akceptacje z ich strony też się nie boje,bo to nadzwyczaj koleżeńskie koteczki,jedyne czego się obawiam to odpowiedzialność za czyjegoś kota....
Z drugiej strony znamy się tyle lat i nie za bardzo wiem co mam robić...mam naprawdę mieszane uczucia...gdybym miała się nim zająć to w sobotę miałabym jechać po niego do Oławy(oni nie mają auta , a nie chcą go ciągać po mrozach) Ada ma wyjechać jakoś w przyszłym tygodniu,ale będzie miała kupe spraw na głowie w związku z tym wyjazdem dlatego padło na sobotę...ehh nie wiem co robic...