Strona 45 z 145

: 27 wrz 2010, 18:12
autor: Dorota
Jeszcze takiej komitywy to nie było u nas nigdy <oops> Hamsinka bardzo lgnie do Gurusia, zaczepia go i prowkuje do zabaw. Udało mi się podpatrzeć moment kiedy podduszała Rudą Małpę za szyję i potem nogi w zapas <mrgreen> . Lilusia to kochana i rozkoszna kokietka.

Obrazek Obrazek

: 27 wrz 2010, 18:15
autor: manita
ależ świetnie poukładała się w tej tubie a zaczepki to chyba wzajemne, swietny duecik

: 27 wrz 2010, 18:16
autor: nikaxx
ech różowiasty nochal ...patrzę na stos papierów w pracy patrzę na zdjęcie nochala i tak sobie myślę że popatrzę jeszcze na nochal praca nie zając <lol>

: 27 wrz 2010, 18:37
autor: Dorota
nikaxx pisze:ech różowiasty nochal ...patrzę na stos papierów w pracy patrzę na zdjęcie nochala i tak sobie myślę że popatrzę jeszcze na nochal praca nie zając <lol>
to jest bardzo miłe co piszesz :-) a ten różowy nochal to trzeba często szorować :-/ bo niekiedy to szarobury się robi .Guruś mycia noska nie lubił do wczoraj ...... bo jak mu fotki Harity pokazałam ,postraszyłam Vaniccią , to sam teraz nochal do mycia nadstawia. <mrgreen>

Obrazek

: 27 wrz 2010, 18:41
autor: nikaxx
Vaniccia postrach kotów <lol> ciekawe co ona na to ;)
ps:Wrzosy teraz u wszystkich ? Tylko u mnie brak ?

: 27 wrz 2010, 20:27
autor: Sonia
Z tym nochalem to tak serio piszesz? Nogal kotkom się czyści? Bo ja pierwsze słyszę i nigdy nic nie robiłam przy kotkowych noskach. Tami ma różowy, ale jeszcze nigdy nie widziałam żeby miał jakiś brudny.

: 27 wrz 2010, 21:28
autor: Kamiko
Guruniu jakich polików imponujących dostał :-)

: 27 wrz 2010, 22:25
autor: Vanicca
nikaxx pisze:Vaniccia postrach kotów <lol>
To chyba było mi gdzieś pisane <lol> . Wszystkie dzieci w rodzinie jak były małe, były straszone szkoleniem u mojej mamy <lol> . Ja będę postrachem Brysiów <diabeł> .
Tak na poważnie to uwierzcie mi na słowo, że moje kocie dziecko wcale nie ma ze mną tak źle ;-)) .
Sonia pisze: Z tym nochalem to tak serio piszesz? Nogal kotkom się czyści?
Ja czasami jak widzę u Harity w nochalu czornego babola, to jej go wydzubuję. Tak wiem, nie jest to zbyt smaczne <lol>

Koniec <offtopic>

Bardzo jestem dumna z przynależności do takiej kociej rodziny <mrgreen> . Kotuchy cudniaste <serce> <serce>

: 27 wrz 2010, 22:49
autor: Dorota
Vanicca pisze: Ja czasami jak widzę u Harity w nochalu czornego babola, to jej go wydzubuję. Tak wiem, nie jest to zbyt smaczne <lol>
Bardzo jestem dumna z przynależności do takiej kociej rodziny <mrgreen> . Kotuchy cudniaste <serce> <serce>
no.... w tej rodzinie to nawet fajnie jest <lol>

wracając do baboli w nosie , temat może nieapetyczny ale to samo życie przecież :-D

Guruś ma nochal umorusany często, ktoś może pomyśleć, że kurz noskiem wyciera <lol> . Faktem jest ,że wycieranie opanowaliśmy , myję mu to różowe serduszko płatkiem kosmetycznym oczywiście na mokro. Wcześniej próbowałam wydrapywać <diabeł>.
Hamsinka noska nie miała jeszcze nigdy brudnego.
Jeden dom, ta sama pani a Miśki takie różniaste <mrgreen>

: 28 wrz 2010, 08:09
autor: Sonia
:-) dzięki za odpowiedź na moje głupie nochalkowe pytanie <mrgreen>